Fatum, klątwa, pech?

Baza wiedzy, Leksyka/semantyka, Literatura, Starożytność Komentarze (0) »

Nie od dziś wiadomo, że uczniowie nie lubią uczyć się ani stosować terminologii, nawet jeśli nie jest zbyt skomplikowana. Lubią upraszczać znaczenie poszczególnych pojęć, wychodząc z założenia, że mniej więcej wiadomo, o co chodzi, więc nie ma sensu wdawać się w szczegóły. Już to samo w sobie jest zgubne, a jeśli dodać do tego pewną otoczkę filozoficzną, która się z niektórymi terminami wiąże, okazuje się, że nieprecyzyjna definicja zdradza zupełną nieznajomość tematu. Przykładem może być problem z definiowaniem przez uczniów terminu fatum.

Przeczytaj cały artykuł »

Antyteza a oksymoron

Baza wiedzy, Leksyka/semantyka, Terminy literackie 12 komentarzy »

Tym razem, znów wychodząc naprzeciw potrzebom czytelników, objaśnię różnicę między dwoma terminami: „antyteza” i „oksymoron”, zwłaszcza że z doświadczenia wiem, iż uczniowie mają niestety problem z właściwym rozróżnianiem tych dwóch pojęć, a podawane w różnych miejscach definicje, które powinny ułatwić uchwycenie różnicy między nimi, często odnoszą się do najbardziej typowych przypadków, co powoduje, że wiele antytez czy oksymoronów po prostu nie mieści się w ukutych na potrzeby uczniów formułkach. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że przy objaśnianiu pewnych rzeczy uczniom uproszczenia są niezbędne, jednak w zbyt wielu przypadkach powodują one, iż młodzi, i nie tylko młodzi, ludzie nie potrafią poradzić sobie w sytuacjach nawet nie nietypowych, lecz po prostu w jakimś stopniu od typowych odbiegających.

Antytezę i oksymoron łączy jedno: pewna logiczna sprzeczność. Uczniowie zwykle bez większych problemów dostrzegają ją w tekście, problemy zaczynają się jednak przy próbie zastosowania do niej odpowiedniego terminu. Mam nadzieję, że poniższe wyjaśnienia i przykłady rozwieją wszelkie wątpliwości.

Przeczytaj cały artykuł »

Humor z wypracowań szkolnych [3]

Sprawy szkolne, Z przymrużeniem oka 2 komentarze »

W dalszej części artykułu kolejna porcja humoru z wypracowań… Humoru? Hmm… Pozostańmy przy tej konwencji, chociaż szczerze mówiąc, coraz mniej śmieszą mnie uczniowskie błędy, a coraz bardziej przerażają. Dlaczego? Cóż, śmieszne mogą być potknięcia kogoś, kto dopiero czegoś się uczy. W pewnym momencie przecież z popełniania błędów się wyrasta…

No właśnie, wyrasta się albo i nie wyrasta. Rzeczywistość pokazuje, że raczej się nie wyrasta. Błędami i pokracznymi (zarówno pod względem gramatycznym, jak i logicznym) zdaniami jesteśmy karmieni na każdym kroku, a język używany w codziennej komunikacji przez dorosłych użytkowników degraduje się. Ba, nawet okazuje się, że osoby uchodzące za światłe posługują się pseudointeligenckim bełkotem. A przecież języka uczymy się przez naśladownictwo. W jaki sposób pozbawiona pozytywnych wzorców językowych młodzież ma uczyć się pisać poprawnie? Oczywiście w żaden, bo to niemożliwe. I to w tym wszystkim jest najsmutniejsze. Błędy językowe młodzieży są po prostu odbiciem tego, co dzieje się w codziennej komunikacji — nie tylko tej międzyludzkiej, ale również medialnej.

W tej sytuacji można obawiać się, że niedługo ten cykl przestanie mieć jakikolwiek sens, ponieważ nie znajdą się ludzie, którzy będą w stanie dostrzec komizm prezentowanych zdań. Świadomość językowa zanika na rzecz prostackiego podejścia w stylu „przecież i tak wiadomo, o co chodzi”… Ale dość tego biadolenia. Pora na obiecane przykłady.

Przeczytaj cały artykuł »

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy


Karmar - Zakład stolarski | Meble na wymiar
kuchnie, szafy, komody - Radom, Skaryszew, Kozienice