Fatum, klątwa, pech?

Baza wiedzy, Leksyka/semantyka, Literatura, Starożytność   

Nie od dziś wiadomo, że uczniowie nie lubią uczyć się ani stosować terminologii, nawet jeśli nie jest zbyt skomplikowana. Lubią upraszczać znaczenie poszczególnych pojęć, wychodząc z założenia, że mniej więcej wiadomo, o co chodzi, więc nie ma sensu wdawać się w szczegóły. Już to samo w sobie jest zgubne, a jeśli dodać do tego pewną otoczkę filozoficzną, która się z niektórymi terminami wiąże, okazuje się, że nieprecyzyjna definicja zdradza zupełną nieznajomość tematu. Przykładem może być problem z definiowaniem przez uczniów terminu fatum.

Wystarczy poprosić uczniów o zdefiniowanie terminu fatum, żeby przekonać się, że utożsamiają oni fatum z… pechem. Co gorsza, są przekonani, że mają rację, a ewentualne zastrzeżenia nauczyciela uważają za czepianie się szczegółów. Tymczasem takie utożsamienie jest błędem fundamentalnym, świadczącym o zupełnym niezrozumieniu nie tylko istoty tragedii jako takiej, ale kultury antycznej Grecji w ogóle.

Fatum i pech w świetle definicji słownikowych

W zasadzie wystarczyłoby zestawić słownikowe definicje, by przekonać się o charakterze różnicy między pechem a fatum.

Fatum — z góry zdeterminowana, nieunikniona konieczność, przeznaczenie, los, fatalność.1

Z terminem fatum łączy się pokrewny wyraz: fatalizm.

Fatalizm — doktryna filozoficzna zakładająca, że wszystkie wydarzenia są z góry zdeterminowane i w konsekwencji człowiek nie jest w stanie zmienić swego przeznaczenia .2

Jeśli porównamy z tym definicję słowa pech, od razu zauważymy oczywistą różnicę.

Pech — niekorzystny zbieg okoliczności, brak szczęścia.3

jak nietrudno zauważyć, fatum odnosi się do losu człowieka jako całości — los danej osoby jest z góry określony i nie ma w nim miejsca na przypadek. To, co wydać się może przypadkowe, jest w rzeczywistości z góry zaplanowane i konieczne do tego, by los wyznaczony danemu człowiekowi wypełnił się do końca. Z kolei pech odnosi się do danego momentu w życiu i oznacza zbieg nieszczęśliwych okoliczności, czyli po prostu niepowodzenie wynikające nie z planu naznaczonego przez siły wyższe, lecz z najzwyklejszego przypadku. A przypadek i ściśle określony plan oczywisty sposób się wykluczają.

Przeznaczenie i pech w antycznej Grecji

Pozostaje pytanie, czy dzisiejsze definicje przystają do sposobu pojmowania fatum i pecha w starożytnej Grecji, możemy bowiem wskazać wiele przykładów słów, które w wieku XX czy XXI znaczą już zupełnie coś innego, a nawet przeciwnego, niż w dawniejszych czasach.

Musimy mieć świadomość, że tragedia antyczna jest przejawem światopoglądu dominującego w starożytnej Grecji. Czy zdaniem Greków istniała możliwość, by coś działo się bez z góry określonej przyczyny, czyli było dziełem przypadku?

Los ludzki w eposach Homera

W najstarszych eposach greckich o przypadku nie ma raczej mowy. Weźmy najbardziej reprezentatywny przykład. Odys, któremu — jak w tej reklamie — „zawsze coś” przeszkadzało w powrocie na rodzinną Itakę, nie błąkał się latami po morzach z powodu notorycznego pecha, lecz dlatego, że ściągnął na siebie gniew Posejdona, który zadbał, by bohater za szybko swego domu nie ujrzał. Ba, nawet w Iliadzie Hektor nie przegrywa z Achillesem „przypadkiem” ani nawet dlatego, że był słabszy. Mógł przecież nie przystąpić do walki i wiemy, że nie miał najmniejszej ochoty stawać przeciwko rywalowi, którego — co bardzo dobrze rozumiał — nie miał szans pokonać. I być może kontynuowałby swą ucieczkę przed przeciwnikiem i „dał dyla” w siną dal, by uniknąć starcia, gdyby podstęp Ateny nie skłonił go do zmiany planów. Przenikanie się świata ludzkiego i boskiego, a dokładniej mówiąc: mająca decydujący charakter ingerencja bogów w losy bohaterów, to typowa cecha eposów Homera! Oczywiście, w tym momencie mówimy dopiero o ingerencji, ale… Zauważmy, że gdyby Homer posunął się dalej w odbieraniu bohaterom wpływu na ich los, jego eposy zupełnie zatraciłyby swój heroiczny charakter, bo czyż można byłoby komukolwiek przypisać bohaterstwo, gdyby był on tylko marionetką w rękach bóstw? Tymczasem doraźna pomoc w niczym nie przeczy heroizmowi — jeśli komuś w danym momencie dopomaga bóstwo, znaczy to, że z takich czy innych względów bohater zasłużył sobie na to.

Los ludzki w filozofii i mitologii greckiej

W przypadku filozofii greckiej sprawa nam się komplikuje, zasadniczo jednak można powiedzieć, że przedstawiciele najważniejszych nurtów albo nie podejmowali tego tematu, albo — jak stoicy — uznawali, że los ludzki jest z góry zaplanowany i bezsensowne są dalsze dociekania, gdyż człowiek swym ułomnym rozumem nie jest w stanie odkryć wyroków sił wyższych. Nurtów w filozofii greckiej było co niemiara, jednak większości z nich nawet nie warto brać pod uwagę, gdyż w większości przypadków nie wywarły wpływu na główny nurt kultury greckiej. Musimy przy tym pamiętać, że to nie filozofia, lecz mitologia stanowiła podstawę światopoglądu starożytnych Greków.

Skoro już mowa o mitologii, to nie ma najmniejszych wątpliwości, że kategoria pecha w ogóle w niej nie istniała. Mówiąc przewrotnie: żaden przypadek nie był w niej przypadkowy, lecz przejawiał się w nich plan któregoś z niezliczonych bóstw. Ba, istniały nawet wyspecjalizowane bóstwa odpowiedzialne właśnie za kreowanie ludzkiego losu. I tak były trzy Mojry (Parki), z których jedna przędła nić żywota ludzkiego, druga odmierzała jej długość, a trzecia w odpowiednim momencie przecinała ją, kładąc tym samym kres czyjemuś życiu. Na nic w takim przypadku nawet końskie zdrowie — każdy musiał umrzeć w wyznaczonym z góry momencie i nie było na to żadnej rady. Była też Fortuna, która kształtowała ludzkie losy. Owszem, będąc ślepą (przestawiano ją wszak z opaską na oczach), działała w sposób przypadkowy, co nie zmienia jednak faktu, że to ona kształtowała ludzkie losy. Dodajmy do tego popularność wyroczni, w której przejawiało się przeświadczenie, że losy człowieka są z góry określone, i mamy w miarę kompletny obraz sytuacji.

Ideologia tragedii greckiej

Co do samej tragedii greckiej, to nie można mieć najmniejszych wątpliwości odnośnie tego, jak twórcy tego gatunku postrzegali sytuację człowieka w świecie. Mówi o tym chociażby sama definicja tragedii, stworzona przecież na podstawie badań utworów.

Tragedia — jeden z podstawowych gatunków dramatu obejmujący utwory, w których ośrodkiem i siłą napędową akcji jest konflikt tragiczny (tragizm) między dążeniami wybitnej jednostki a siłami wyższymi, zakończony klęską bohatera.4

Właśnie owa klęska bohatera, usiłującego przezwyciężyć siły wyższe, a właściwie wyznaczony mu przez nie los, świadczy o tym, że człowiek nie może liczyć na szczęście rozumiane jako korzystny dla niego zbieg okoliczności. W ten sam sposób nie może też podlegać pechowi, gdyż żaden splot okoliczności, korzystny czy niekorzystny dla bohatera, nie może odmienić zapisanego mu losu. Czy bohaterowie wywodzący się z rodu Labdakidów, tj. Antygona i Edyp, mają pecha? W żadnej mierze, gdyż bohaterom tragedii antycznej zły los jest od początku pisany. W przypadku wspomnianych bohaterów ród, z którego się wywodzą, jest obciążony klątwą. Antygona staje wobec sytuacji, w której każdy wybór doprowadzi ją do katastrofy. Może co najwyżej zdecydować, czy wybiera karę wymierzoną przez bogów za pogwałcenie ustanowionych przez nich praw czy też przez Kreona za złamanie wydanego przez niego rozkazu. W jej sytuacji praktycznie nie ma nawet miejsca na walkę z siłą wyższą. Edyp taką walkę podejmuje, usiłuje oszukać przeznaczenie, ale oczywiście bezskutecznie — to, co miało się stać, staje się, a sam bohater może co najwyżej wybrać rodzaj klęski, jaka ostatecznie na niego spadnie. Ktoś powie: jednak może wybrać? Niby tak, ale co to za wybór! To tak, jakbym ja zapytał Ciebie, drogi czytelniku (lecz proszę, nie bierz tego na serio, lecz zgodnie z moją intencją potraktuj jako przykład), czy wolisz być powieszony czy uduszony. Na jedno w sumie wychodzi, nieprawdaż? Więc taki wybór można co najwyżej uznać za pewien dodatkowy rodzaj ironii, z jaką bogowie traktują bohatera (proszę nie mylić jej tylko z ironią tragiczną, gdyż oznacza ona jednak coś innego) lub — jakby to ujął Janusz Korwin Mikke — wybór między dżumą a cholerą.

Topos teatru świata

Wobec powyższego można zaryzykować stwierdzenie, że właśnie z właściwego zrozumienia ducha tragedii, będącej najbardziej cenionym wówczas gatunkiem teatralnym, wziął się wyrosły z ducha stoickiego topos teatru świata (teatrum mundi), również wyrażający przekonanie o całkowitej zależności losu ludzkiego od sił wyższych — świat to teatr, w którym człowiek jest tylko aktorem realizującym napisany przez siły wyższe scenariusz…

Fatum a klątwa

Pozostaje jeszcze pytanie, czy można utożsamić, jak również chcieliby niektórzy uczniowie, pojęcie fatum z terminem klątwa. Otóż nie można, ponieważ elementy te pozostają względem siebie w zależności przyczynowo-skutkowej: fatum może być skutkiem klątwy, jak właśnie ma miejsce w historii rodu Labdakidów. Nie znaczy to jednak że fatum zawsze musi być skutkiem klątwy, gdyż według antycznych Greków jakiś los jest pisany każdemu — jednemu lepszy, drugiemu gorszy, a przecież „lepszy” los, zgodnie z zasadami logiki, nie może być wynikiem klątwy!

Przyczyny zamętu

Na koniec warto zapytać, skąd bierze się tendencja do utożsamiania fatum z pechem. Z jednej strony z niedbałości uczniów, ale to tylko połowa prawdy. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakt, że w dzisiejszych czasach dominuje przekonanie, iż człowiek jako istota wolna jest zdolny w pełni lub co najmniej w zasadniczym stopniu kształtować swój los. A przynajmniej chcielibyśmy, żeby tak właśnie było. I tak jak w polityce czy wielu innych kwestiach trudno nam zrozumieć, że niektórzy mogliby na pewne kwestie mieć zasadniczo odmienny od naszego pogląd…


1 Słownik współczesnego języka polskiego, Warszawa 1998, t. I, s. 248, hasło: fatum. (wróć)

2 Ibidem, s. 44, hasło: fatalizm. (wróć)

3 Ibidem, t. II, s. 26, hasło: pech (wróć)

4 http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3988587. (wróć)

Zostaw komentarz

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy


Karmar - Zakład stolarski | Meble na wymiar
kuchnie, szafy, komody - Radom, Skaryszew, Kozienice