Pisownia nazw jednostek miary, masy i wielkości fizycznych

Baza wiedzy, Język, Ortografia, Wskazówki poprawnościowe   

Nie tak dawno temu w artykule Waga i miara we frazeologii — typowe błędy zajmowałem się frazeologizmami związanymi z ważeniem i mierzeniem. Teraz zajmę się zagadnieniem pisowni jednostek miary, wagi i innych wielkości fizycznych.

No to zacznijmy od prostej zagadki: ile błędów widzicie na załączonym obrazku?

Odpowiedzi udzielę w dalszej części artykułu, ale dopiero po omówieniu kilku fundamentalnych, lecz często naruszanych zasad.

Od razu pragnę uprzedzić, że problem zapisu wartości wyrażonych w stopniach, tj. kąta i temperatury, jako problematyczny i bardziej złożony, omówię w oddzielnym artykule.

Wielką czy małą literą?

Dylemat jest pozorny, gdyż zasada jest jedna i nie ma od niej wyjątków.

Nazwy jednostek miary, masyi innych wielkości fizycznych, podobnie jak jednostek monetarnych itp., rozpoczyna się małą literą — niezależnie od pochodzenia tej nazwy i sposobu zapisu jej symbolu.

Niektórzy użytkownicy języka (ale nie językoznawcy) kwestionują tę zasadę, twierdząc, iż nazwy jednostek wywodzące się od nazwisk uczonych powinno się zapisywać wielką literą. Nie. Nie powinno się. 10 Kelvinów znaczyłoby 10 ludzi o nazwisku Kelvin, a 10 kelwinów — wartość temperatury wyrażoną w tych jednostkach (skala Kelvina).

Spolszczać czy nie?

Proszę zwrócić uwagę na pewną niekonsekwencję w poprzednim akapicie. Chodzi oczywiście o rozbieżność zapisu Kelvinkelwin. Sprawę użycia wielkiej i małej litery już wyjaśnialiśmy. Ale czy zamiana oryginalnego v występującego w nazwisku na w jest uprawniona? Oczywiście. Spolszczanie nazw jednostek fizycznych nie jest niczym szczególnym, a wręcz przeciwnie. Dotyczy to zwłaszcza jednostek od dawna zadomowionych w polszczyźnie i często używanych.

W przypadku jednostek, których nazwy pochodzą od nazwisk, stosowanie małej litery i spolszczanie pełnią funkcję dystynktywną — służą rozróżnieniu nazwisk i urobionych od nich nazw jednostek.

Dlatego piszemy 8 omów (nie 8 Ohm), 200 watów (nie 200 Watt) czy np. 100 niutonów (nie 100 Newtonów), 100 dżuli (nie 100 Jouli), 1 angstrem (nie 1 Ångström) itd.

W razie wątpliwości co do sposobu zapisu danej jednostki warto zajrzeć do encyklopedii lub słownika (można też zajrzeć do tabeli na końcu niniejszego artykułu).

Odmieniać czy nie?

Bywalcy knajp, chcąc napić się wódki, zwykli zamawiać tzw. pięćdziesiątkę lub setkę. Czasami jednak mówią, że proszą o 50 gram lub 100 gram (nie muszą dodawać czego, bo to już wiadomo). Czy używają poprawnej formy? Oczywiście nie.

Nazwy jednostek fizycznych, monetarnych itp. podlegają odmianie tak samo jak inne rzeczowniki.

Dlatego piszemy: 10 sekund, 50 watów (nie 50 wat), 100 gramów (nie 100 gram), 230 woltów (nie 230 wolt) itd.

Liczby i symbole — oddzielać czy nie?

Niektórzy mają zwyczaj sklejania wartości liczbowych z symbolami jednostek fizycznych, pisząc np. 50W, 20m. Jest to kolejny, chociaż często spotykany, błąd.

Liczbowe oznaczenia wartości oddzielamy od symboli jednostek fizycznych monetarnych itp. spacją.

Dlatego należy pisać 50 W, 20 m, 4000 Hz, 100 g. Ta sama zasada nakazuje, wbrew powszechnemu zwyczajowi, pisać 2011 r. (rok).

Wyjątek stanowi zapis symbolu procenta — nie oddziela się go spacją od poprzedzającej go wartości liczbowej, np. 25%. To samo dotyczy oczywiście symbolu promila, np. 3‰. Ma to swoje uzasadnienie, gdyż symbol promila lub procenta faktycznie nie jest oznaczeniem jednostki, lecz mnożnika ułamkowego, więc nie musi podlegać omawianym tu zasadom. Poza tym zapis bez spacji chyba w tym przypadku wygląda lepiej. Inaczej, co prawda, stanowi Polska Norma, ale jej zalecenia często stoją w sprzeczności nawet z zasadami ortografii (narzuca np. błędną pisownię skrótu SA — z kropkami), jak też utrwalonymi przez lata praktykami typograficznymi.

Uwaga na separatory

Pisałem już o tym w artykule Separatory w zapisie liczb.

W celu oddzielenia całkowitej części liczby od części wyrażonej ułamkiem dziesiętnym stosujemy separator dziesiętny w postaci przecinka.

Ponieważ grosz jest setną częścią złotego, ceny można zapisywać w postaci liczb z ułamkiem dziesiętnym, a jeśli tak, jedynym właściwym separatorem jest przecinek. Dlatego powinniśmy pisać 19,99 PLN, tak samo jak 20,5 m itd.

Rozwiązanie zagadki

Pora rozwiązać zagadkę. Oczywiście na załączonym obrazku są trzy błędy. Proponuję jeszcze raz spojrzeć na zdjęcie, a następnie najechać myszką na poniższy napis — rozwiązanie pojawi się w postaci etykietki.

ROZWIĄZANIE

W poniższej tabeli podaję nazwy oraz przykłady zastosowania jednostek fizycznych powstałych od nazwisk uczonych.

nazwa jednostki symbol nazwisko odkrywcy przykład odmiany
ajnsztajn (einstein) E Einstein 50 ajnsztajnów (einsteinów)
amper A Ampère 10 amperów
angstrem Å Ångström 5 angstremów
bekerel Bq Becquerel 9 bekereli
dżul J Joule 50 dżuli
farad F Faraday 16 faradów
gaus Gs Gauss 10 gausów
henr H Henry 8 henrów
herc Hz Hertz 500 herców
kelwin K Kelvin 260 kelwinów
kiur Ci Curie 5 kiurów
kulomb C Coulomb 6 kulombów
niuton N Newton 50 niutonów
om Ω Ohm 100 omów
paskal Pa Pascal 10000 paskali
rentgen R Röntgen 10 rentgenów
simens S Siemens 5 simensów
siwert Sv Sievert 5 siwertów
tesla T Tesla 5 tesli
wat W Watt 100 watów
weber Wb Weber 7 weberów
wolt V Volta 230 woltów

23 komentarze do “Pisownia nazw jednostek miary, masy i wielkości fizycznych”

  1. jko stwierdza:

    Jest w tych zasadach ciekawa niekonsekwencja.
    Skoro mnożnika nie rozdzielamy od jednoski spacją, to takie przedrostki jak k, M, G, T, etc. konsekwetnie powinny też być pisane bez spacji, a więc 4000 Hz = 4kHz.
    Co Pan o tym sądzi?
    Interesuje mnie również Pańska opinia na temat zapisu z mnożnikiem między cyframi np. 1k5 PLN, jest to bardzo wygodny skrót stosowany przez wiele osób.

  2. Łukasz Rokicki stwierdza:

    To nie tak. Jak Pan słusznie zauważył, są to przedrostki. Nie można utożsamiać ich ze znakiem mnożenia. Te symbole przedrostków razem z symbolem podstawowej jednostki są po prostu skróconym symbolicznym ekwiwalentem zapisu słownego jednostki pochodnej. Tak samo jak oddzielamy wartość od nazwy jednostki, tak samo oddzielamy ją od symbolu tej jednostki. Więc tak naprawdę niekonsekwentna byłaby zasada, którą Pan proponuje.

    Co do drugiej sprawy, to poza internetowymi forami, na których zasadą jest nieprzestrzeganie zasad (można nawet powiedzieć, że panują tam zupełnie odrębne, rzekłbym postmodernistyczne zasady), z takim zapisem się nie zetknąłem. 1k5 PLN miałoby, jeśli dobrze rozumiem, oznaczać 1005 PLN? Bardzo to nieintuicyjne. Poza tym przedrostki z zasady zapisuje się przed czymś, a nie w środku. Nie, nie. Gdybyśmy chcieli pozostawać w zgodzie z zasadami, należałoby pisać w takim przypadku 1,005 kPLN. Myślę, że nie ma sensu na siłę poszukiwań udziwnień i wątpliwej jakości „ułatwień”.

  3. Julian stwierdza:

    Zapis 1k5 jest używany powszechnie przy opisywaniu wartości elementów elektronicznych. Umożliwia to nadruk wartości na niewielkiej powierzchni. Dla przykładu, wspomniany wcześniej zapis, dla rezystora oznaczał by 1500 omów.

  4. Łukasz Rokicki stwierdza:

    To jest szczególna sytuacja. Nie jest nigdzie powiedziane, że w oznaczaniu podzespołów nie można stosować specyficznych oznaczeń, szczególnie gdy jest to uzasadnione. Tyle że to jest sytuacja niezwiązana z normą językową. Ale zastosowanie takiego zapisu w tekście, zwłaszcza nieprzeznaczonym dla specjalistów, byłoby chyba nie najlepszym pomysłem.

  5. Judi stwierdza:

    Zastanawiam się, czy tendencja do pisania części jednostek fizycznych za pomocą wielkiej litery, nie wynika z tego, że niektóre symbole oznaczające miana w układzie SI to wielkie, a inne – małe litery. Dlatego, choć nie przyszłoby mi do głowy napisać 10 Metrów (10 m), jestem prawie pewna, że odruchowo napisałabym 10 Watów (10 W).

    A nawiązując do poruszanej wcześniej kwestii zapisu „tysięcy” jako „k”, to może być to „kalka” z języka angielskiego. Nie wiem, czy w angielskim jest to poprawna forma, ale z mojej obserwacji wynika, że tam bardzo często w tekstach pojawia się zapis np. 5k, w odniesieniu do liczb, w różnych kontekstach (niekoniecznie podzespołów). Przy czym raczej w sytuacji, gdy chodzi o „równe” tysiące, czyli 1000 jako 1k owszem, ale już 1005 jako 1k5 raczej nie.

  6. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Myślę, że częściowo ma Pani rację. W dużej mierze wpływa też na to fakt, iż nazwy te są często urabiane od nazwisk. Trzecia sprawa to jakaś patologiczna moda na pisanie wielką literą wszystkiego, co się da.
    Spostrzeżenia zawarte w drugiej części Pani komentarza są w 100% zbieżne z moimi.

  7. Laik stwierdza:

    a czy błędne nie jest również użycie znaku „=” między gramami a ceną?

  8. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Nie wiem, czy jestem dobrym adresatem takiego pytania. Moim skromnym zdaniem można dopuścić takie zastosowanie znaku równości, chociaż po cenie powinna być podana jednostka monetarna (jej brak jest tu oczywistym uchybieniem). Ostatecznie mamy tu do czynienia z pewną równością wynikłą z przeliczenia jednej jednostki (fizycznej) na inną (monetarną). Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby jakiś wytrawny fizyk lub matematyk skrytykował tę praktykę.

  9. Wonsz kószoncy do züa stwierdza:

    Co prawda nie jestem wytrawnym fizykiem ani matematykiem, ale, moim zdaniem, taka równość sugeruje, że (gdyby po „3.05” było „zł”) złoty to jednostka wagi albo gram to waluta. Analogicznie do 0 °C = 273,15 K.

    Do tabeli wkradł się błąd. Nazwa jednostki: niuton, ale przykład odmiany: 5 newtonów.

  10. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Nie bądźmy drobiazgowi. Mówimy o potocznym użyciu.
    Błąd w tabeli poprawiony.

  11. jakovlev stwierdza:

    Czepianie się „=” można by uznać za nadgorliwość. Jest to mało istotny szczegół i dość umowna kwestia. Najprościej zapewne byłoby zastąpić „=” zwykłym „za”. Do etykiety „100 g za 3,05 zł” zapewne trudno byłoby się doczepić. Choć ja wolałbym wersję „3,05 zł za 100 g”. Z punktu widzenia poprawności językowej pomiędzy obiema wersjami ja osobiście nie widzę różnicy, jednak wolę mieć przelicznik, który pozwala mi bezpośrednio przeliczyć, ile muszę zapłacić za określoną ilość towaru, niż przelicznik ile towaru dostane za określona cenę. Ale zapewne jest to „uwarunkowanie osobnicze” i każdy może mieć własne upodobania w tej kwestii. Zastępowanie wyrazu składającego się z dwóch liter jakimkolwiek znakiem można uznać chyba za przesadna skłonność do upraszczania zapisu. Jednak gdybym miał tam wstawić jakiś znak to zamiast „=” rozważałbym „-” lub „/”. Myślnik wydaje się być dość jednoznaczny, a jednocześnie mniej kontrowersyjny niż znak „=”. Osobiście wolałbym jednak „/”. Taki zapis byłby równocześnie jednoznaczny matematycznie. Zapis „3,05 zł / 100 g” jest jednocześnie gotowym przelicznikiem. Jeżeli chcemy zakupić 300 gramów towaru to wystarczy pomnożyć 3,05 zł przez 300, a następnie podzielić przez 100.
    Odnośnie błędnego separatora w postaci „kropki”, to jest to niestety całkiem częsty błąd. Przyczyn tego błędu doszukiwałbym się w sposobie zapisywania liczb w krajach anglosaskich. Wspomnieć należy, że w Polsce dopuszczalne jest rozdzielanie „kropką” grup trzycyfrowych. Z punktu widzenia zapisu „matematycznego” liczba 1.000.000 jest zapisana całkowicie poprawnie (milion). Liczba 1.002,05 to słownie „tysiąc dwa i pięć setnych”. W krajach anglosaskich separatory używane są odwrotnie, a w dobie „globalizacji” powodować może to pewien zamęt. O anglosaskich jednostkach miary i wagi lepiej nie wspominać. Ku pokrzepieniu serc powiem tylko, że nawet profesorowie uczelni technicznych niekiedy maja problemy przy „tłumaczeniu na polski” wzorów fizycznych zapisanych w „systemie” anglosaskim. Niestety nie wierzę żebyśmy w krótkiej przyszłości wyrugowali z przestrzeni publicznej błędy w tym zakresie, nawet jeśli reguły językowe są proste i czytelne.
    Wspomniano tu o niezgodności Polskiej Normy z zasadami. Warto byłoby prześledzić jakie są źródła zapisów niezgodnych z zaleceniami językoznawców. Może się okazać bowiem, że wiele z nich wynika z potrzeby unifikacji sposobów zapisywania wielkości fizycznych, danych finansowych a także wielu innych informacji. Do czego prowadzi brak jednolitego systemu widać na przykładzie „kropki” i „przecinka” jako separatorów.

  12. Łukasz Rokicki stwierdza:

    1. Zgadzam się w kwestii znaku =. Dziękuję za wartościowy komentarz.
    2. Nie jest poprawne używanie kropki jako separatora grupowego. Proszę przeczytać ten komentarz i moją odpowiedź: http://lukaszrokicki.pl/2011/01/17/separatory-w-zapisie-liczb/#comment-22863

  13. Ciekawy stwierdza:

    Czy możemy napisać 10 komów (10 000 omów)?

  14. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Nie, ponieważ taki taka forma zapisu staje się nieczytelna. Trzeba użyć przedrostka w pełnym brzmieniu. Z tych samych przyczyn nie pisze się *kmetr,*mlitr, *kbajt ani *kgram.

  15. andkor11 stwierdza:

    Dzień dobry,
    Ja dostrzegam jeszcze jedno zagadnienie.
    O ile zrozumiałe (dla minie) jest, że zamiast 10.99 – powinno być: 10,99 – tylko czego zł czy PLN, a może $? No i właśnie owych oznaczeń („zł” i „PLN”) – czepiał sie będę. Jednostką monetarna w Polsce, o ile sie nie mylę, w dalszym ciągu jest „złoty”. Skrót „zł” używany był przez sporą część mojego żywota, kedy to dnia pewnego postanowiono że: 1000 zł = 1 PLN. Z tym, że od czasu tegoż „postanowienia” upłynęło znów trochę Wisły, więc czy nie warto zaprzestać „PLN-ów” – bo aż taki ten „nowy polski złoty” – to już nie jest?

  16. Łukasz Rokicki stwierdza:

    @ andkor11
    Myślę dokładnie tak samo, jednak problem jest taki, że PLN funkcjonuje jako międzynarodowe oficjalne oznaczenia naszej waluty. Mimo wszystko ja zawsze stosuję tradycyjny skrót .

  17. Mała Mi stwierdza:

    Jeśli chodzi o naszą walutę to spotkałam się także z PLZ lub plz czy któraś z tych wersji jest poprawna?

  18. Łukasz Rokicki stwierdza:

    A to już jakaś kontaminacja. Albo albo PLN.

  19. Mała Mi stwierdza:

    Też mi się tak wydawało, ale dziękuję za potwierdzenie 🙂

  20. Rychozol stwierdza:

    @ andkor11
    Małe sprostowanie – 10 000 zł = 1 PLN

  21. Jurand stwierdza:

    Poniżej bardziej naukowo:
    http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1045:spacje-w-oznaczeniach-miar&catid=44:porady-jzykowe&Itemid=58

  22. mjacek stwierdza:

    Jeśli mnie pamięć nie myli, PLZ było używane jako międzynarodowe oznaczenie starego złotego, stąd nowy dostał PLN (i tak mu już pozostało).

  23. Monika stwierdza:

    Co zabawne, ludzie nie odmieniają gramów, mówiąc „sto gram”. Ale kilogramy już odmieniają mówiąc: poproszę sześć kilogramów, a nie „sześć kilogram”. Cóż, polski język jest zakręcony, tak jak jego niektórzy użytkownicy 🙂

Zostaw komentarz

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy


Karmar - Zakład stolarski | Meble na wymiar
kuchnie, szafy, komody - Radom, Skaryszew, Kozienice