Ad. 3? A.D. 3? Ad 3? — dwie literki a tyle kłopotu

Język, Ortografia, Sprawy szkolne, Wskazówki poprawnościowe   

Oj tak, dają się nam te dwie literki we znaki, i to w różnych sytuacjach, o czym można się przekonać na wiele sposobów, przede wszystkim przeglądając protokoły z zebrań rady pedagogicznej, w których jedno z tych oznaczeń (nie zdradzę chwilowo które) pełni funkcję odnośnika do kolejnego punktu porządku zebrania (oznaczonego liczbą w systemie arabskim). I — jak to nierzadko w spornych sytuacjach bywa — przeważa w nich… błędna forma zapisu. Błędna, ale w tym kontekście.

Zacznijmy od tego, że forma ad. (z kropką na końcu) nie ma w tym kontekście (tj. w odnośnikach do kolejnych punktów listy) żadnego uzasadnienia, chociaż jest powszechnie stosowana. Ktoś kiedyś próbował mnie przekonać, że nie mam racji, odstępując od pisania kropki. Ale tłumaczenia, że to skrót od jakiegoś bliżej nieokreślonego łacińskiego słowa, nie trafiały mi do przekonania, jako że żadna spośród tych osób nie potrafiła sprecyzować, o jakież to tajemne słówko chodzi. Tymczasem nie jest to żaden skrót, lecz łaciński przyimek ad, oznaczający do. Jeśli więc jest to wyraz, a nie skrót, to kropka po nim mogłaby wystąpić tylko na końcu zdania. Tak więc np. ad 7 (zazwyczaj pisany wielką literą, ponieważ najczęściej otwiera nowy punkt) znaczy do siódmego (punktu). Jeśli ktoś nie wierzy, to przypomnę tylko kilka powszechnie (mam nadzieję) znanych przykładów wyrażeń, w których występuje ten przyimek: ad astra (do gwiazd), ad rem (do rzeczy), ad fontes (do źródeł), ad absurdum (do absurdu) itp.

Skrót ad. istnieje, ale odnosi się do wyrazów adiunkt lub adagio.
Skrótowca A.D. (wyjątkowo z kropkami — wyjaśnienie w komentarzu pod artykułem) używa się w innym kontekście. Jest to skrótowiec łacińskiego wyrażenia Anno Domini, czyli roku Pańskiego, w roku Pańskim. Rok Pański to po prostu kolejny rok od umownego momentu narodzin Chrystusa, czyli — jak obecnie się mówi — naszej ery (której początkiem jest przyjęty umownie rok narodzin Chrystusa, więc określenie to nie ma większego sensu). Inaczej niż jesteśmy przyzwyczajeni, numer roku występuje po tym skrócie, np. A.D. 1683.

Podsumowanie

ad 7 — oznacza odniesienie do punktu 7 porządku zebrania itp.
A.D. 7 — oznacza 7 r. n.e.
ad. — oznacza adiunkta lub adagio.

8 komentarzy do “Ad. 3? A.D. 3? Ad 3? — dwie literki a tyle kłopotu”

  1. Janusz1228 stwierdza:

    Ale czy na pewno, Łukaszu, nie popełniasz błędu stawiając kropki w skrótowcu? Mnie kiedyś uczono, ze w skrótowacach pisanymi wielkimi literami kropek się nie stawia. Niechlubnym wyjątkiem jest S.A. dodawany do nazw niektórych spólek. Ale to nieszczęsne S.A. jest niechlujstwem mendzerów z okresu II RP. Przyznał mi rację nawet prof. Bralczyk, o czym wspominam w moim felietonie „O koniach i kropkach” http://janusz.nizynski.pl/o-koniach-i-kropkach/

  2. Łukasz Rokicki stwierdza:

    To dziwne, ale… nie! Pisownię z kropkami podaje SO PWN (http://so.pwn.pl/lista.php?co=anno+domini), ale – co znamienne – bez odnośnika do uzasadnienia, natomiast prof. Grzenia dopuszcza dwojaką pisownię: z kropkami lub bez (http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=5817). Styk polszczyzny z łaciną czasami nastręcza pewnych problemów. Mamy tu do czynienia z utrwalonym przez wieki zapisem, który po prostu został – jak się zdaje – zaakceptowany w drodze wyjątku.

  3. Mark Kewlar stwierdza:

    „Ktoś kiedyś próbował mnie przekonać, że nie mam racji, odstępując od pisania kropki.”

    To zdanie, przynajmniej w moim odczuciu, można zinterpretować na dwa sposoby. Oczywiście kontekst sprawę wyjaśnia, ale stylistyczny niesmak pozostaje.
    Marcin

  4. Łukasz Rokicki stwierdza:

    To trzeba chcieć różnie interpretować. Owszem, można, jednak zasada jest taka, że człony z imiesłowami powinny znajdować się jak najbliżej wyrazów lub wyrażeń określanych. Tak więc ta druga interpretacja byłaby możliwa przy założeniu, że zdanie zostało źle skonstruowane.

  5. Ewelina stwierdza:

    A mnie kiedyś powiedziano, że to „ad.” to skrót od „adnotacja do” – wtedy z kropką.
    Czy jest Pan pewien, Panie Łukaszu, że to jest „ad”, czyli łacińskie „od”?

  6. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Mnie też różne rzeczy mówiono… Ale co do tego zawsze akurat miałem pewność.
    Nie przekonuje mnie to wyjaśnienie, które Pani przytoczyła. Przede wszystkim adnotacja to tyle co dopisek. Proszę zauważyć, iż owe rzekome adnotacje są w istocie istotniejsze od punktów, do których się odnoszą. Punkty tylko wyznaczają porządek zebrania, a owe (tak niesłusznie nazwane) adnotacje zawierają informacje o jego przebiegu, czyli zawierają to, co ma być właściwą treścią protokołu. Więc nie tędy droga.
    Jeśli nie przekonałem Pani, to odsyłam do źródła normatywnego: http://sjp.pwn.pl/slownik/2548733/ad
    Jak widać, autorzy SJP widzą rzecz tak samo jak ja.

  7. Befana stwierdza:

    A może ad 1. – „do” pierwszego? Po liczebniku porządkowym kropka.

  8. Łukasz Rokicki stwierdza:

    @ Befana
    Nie jestem przekonany, bo równie dobrze można to czytać np. do jedynki. A tak naprawdę nie ma to większego znaczenia, gdyż w protokołach kropka po liczbie pojawia się siłą rzeczy, np.

    Ad 2. Dyrektor przedstawił porządek zebrania […]

Zostaw komentarz

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy


Karmar - Zakład stolarski | Meble na wymiar
kuchnie, szafy, komody - Radom, Skaryszew, Kozienice