Oznaczanie pochodzenia produktów — o poprawności wyrażeń z przyimkiem od

Baza wiedzy, Język, Składnia, Wskazówki poprawnościowe   

No i znowu komuś się ode mnie dostanie (wiadomo komu…). Właściwie jednak powinienem chyba powiedzieć, że komuś się dostanie od ja…

Nie, Drodzy Państwo, nie oszalałem (przynajmniej jeszcze nie teraz). Wystarczy włączyć radio, telewizor, przeglądarkę internetową, by zetknąć się z formami takimi jak *nowe płyty gazowe od Mastercook, *nowość od Schwarzkopf, *paczka od Winiary, *trzy nowe kamery od Toshiba, *nawigacja GPS od Kenwood, *modele AGD od Electrolux, *nowy projektor od Panasonic, *kuchenki od Amica itp. Co gorsza, ta językowa patologia, zapoczątkowana, jak wiele innych, przez „kreatywne mózgi” speców od marketingu (dlaczego ich o to posądzam, wyjaśnię w dalszej części), zatacza coraz szersze kręgi, przyjmując rozmiary wręcz epidemiczne.

Zasada poprawnościowa (formalna)

Zasada stosowania przyimka od z rzeczownikami (a do tej grupy zaliczają się również nazwy własne, a więc i nazwy firm) jest jednoznaczna i bezwyjątkowa:

przyimek od łączy się z rzeczownikami w dopełniaczu.

I nie ma tu żadnych wyjątków. Zgodnie z tą regułą jedyne poprawne formy składniowe (pod względem czysto formalnym) z przyimkiem od mają postać: nowe płyty gazowe od Mastercooka, nowość od Schwarzkopfa, paczka od Winiar, trzy nowe kamery od Toshiby, nawigacja GPS od Kenwooda. W wypadku trzech ostatnich firm odmiana jest nieco trudniejsza, ale tylko troszkę: modele AGD od Electroluksa, nowy projektor od Panasonika, kuchenki od Amiki.

Zasada powyższa nie stosuje się naturalnie do nieodmiennych nazw firm, dlatego związki poczta od Google, smartfon od Apple, bateria od Franke, telewizor od LG itp. są poprawne, tylko pod względem formalnym.

Zalecenie poprawnościowe

Nie należy używać konstrukcji z przyimkiem od w odniesieniu do nazw firm. Tego typu formy są, co prawda, ekspansywne, lecz trudno uznać je za stosowne w tym kontekście. Wyjątek to sytuacja, gdy nazwa firmy jest nazwiskiem właściciela, np. Ciacha od Jeznacha (Jeznach to nazwisko, a firma posługuje się takim hasłem) lub lody od Woźniaka. W odniesieniu do firm należy posłużyć się inną formą, np. nowe płyty gazowe marki Mastercook, nowość firmy Schwarzkopf, trzy nowe kamery marki Toshiba, nawigacja GPS marki Kenwood, modele AGD marki Electrolux, nowy projektor marki Panasonic, kuchenki firmy Amica. Proszę zauważyć, że tego typu konstrukcje stosuje się w polszczyźnie z dawien dawna, są ponad wszelką wątpliwość poprawne i… pozwalają zastosować nazwę firmy lub marki w mianowniku (gdyż — jak dalej uzasadnię — tu jest pies pogrzebany…), i to bez żadnego naginania zasad składni.

Proste rozwiązania są czasem najlepsze, również w języku…

Źródła błędu

Sama tendencja stosowania przyimka od w odniesieniu do nazw firm niewątpliwie wynika z analogii do wspomnianych już konstrukcji, w których nazwa firmy jest nazwiskiem właściciela, np. pączki od Bliklego. Co do tego nie ma wątpliwości.

Skąd jednak tendencja do nieodmieniania nazw firm? Oczywiście pomysł ten zrodził się w kręgach marketingowców, którzy doszli do wniosku, iż należy dążyć do tego, by dana nazwa utrwalała się w świadomości społecznej (stawała się rozpoznawalna) w swej podstawowej, nieodmienionej formie. Może się przecież zdarzyć, że odbiorca nie będzie umiał na podstawie formy dopełniacza zrekonstruować formy podstawowej (mianownika), zniekształci nazwę firmy, a wtedy wszystkie zabiegi ukierunkowane na utrwalenie nazwy spełzają na niczym. Nie muszę chyba mówić, że większość z nas powinna poczuć się takim traktowaniem dotknięta, gdyż praktyka ta wyrasta z przekonania o niskiej inteligencji klientów… Pomijam już fakt, iż łamanie zasad, także językowych, dla korzyści zawsze budziło, budzi i będzie budzić mój sprzeciw. Taki już jestem niereformowalny, ale zmieniać się nie mam ochoty.

Niestety, z przykrością zauważyć należy, że tego typu błędne konstrukcje po marketingowcach zaczęli bezkrytycznie powielać inni, przez co stały się one elementem codziennego języka reklam, mediów, blogów itd. (większość przykładów pochodzi ze stron www niezwiązanych z producentami). Aż czasami się dziwię, jak to się dzieje, że autorzy branżowych publikacji nie dostrzegają tak oczywistego błędu w swoich tekstach… Tylko klienci w rozmowach między sobą jeszcze raczej tej modzie się nie poddają.

4 komentarze do “Oznaczanie pochodzenia produktów — o poprawności wyrażeń z przyimkiem od

  1. Mona_63 stwierdza:

    No proszę… A ja byłam taka dumna z mojej półtorarocznej córki (lata temu), która do brata powiedziała: „odejdź od mnie!” 😉 Odkrywała właśnie swoją odrębność… Może oni też są na tym etapie? 😉

  2. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Możliwe. To odkrywanie swojej odrębności rożnymi chadza drogami, nie tylko w wypadku dzieci. Pamiętam, gdy niegdyś zwróciłem uwagę pewnemu przedsiębiorcy uwagę na błąd popełniany w bardzo eksponowanym miejscu materiałów reklamowych. I otóż właśnie usłyszałem w odpowiedzi? Człowiek nie był wcześniej świadomy tego błędu, lecz stwierdził, że musi zostać tak jak jest, bo… w przeciwnym razie pisaliby tak samo jak konkurencyjna firma…

  3. Nick(t) stwierdza:

    Tej konstrukcji przy nazwach firm w ogóle nie powinno się stosować. Jej użycie należy ograniczyć jedynie do nazwisk producentów, tak jak w zdaniu: Kupiłem garnitur od Armaniego.

  4. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Zgadzam się, lecz widzę, że nie dość wyraziście zaprezentowałem swoje stanowisko. Właśnie przeredagowałem tekst tak, by nie pozostawiał wątpliwości. Niestety, ekspansji tego typu składni nie da się powstrzymać. Jedyne, co można zrobić, to dbać o to, aby przynajmniej pod względem czysto formalnym zachować zgodność z normą.

Zostaw komentarz

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy


Karmar - Zakład stolarski | Meble na wymiar
kuchnie, szafy, komody - Radom, Skaryszew, Kozienice