„Anty-izmy” i „-fobie”, czyli o manipulacji słowotwórczej

Baza wiedzy, Język, Leksyka/semantyka, Manipulacja   

Tak już ten świat jest ułożony, że ilu ludzi, tyle zdań, a miłość jednych do jakiejś wartości, zjawisk społecznych, systemów politycznych, idei, ludzi lub krajów jest równoważona nienawiścią innych. Tak więc każdemu „-izmowi” towarzyszy przeciwny mu „anty-izm”. Przynajmniej w teorii, bo od tego, jak dany „anty-izm” nazwiemy, może zależeć, jak będą postrzegali go inni, nic więc dziwnego, że jest to obszar, którym zajęli się propagandyści i spece od manipulacji językowej, której dzieje, nawiasem mówiąc, są chyba niewiele młodsze od samego języka…

Klasyczne „anty-izmy”

Tradycyjnie postawy przeciwne pewnym ideom, koncepcjom, nurtom itp. tworzy się w najprostszy możliwy sposób — za pomocą prefiksu -anty, który definiowany jest następująco:

anty-
1. «pierwszy człon wyrazów złożonych mający znaczenie: przeciwdziałający, występujący przeciw, przeciwny»
2. «pierwszy człon wyrazów złożonych mający znaczenie: przeciwległy, skierowany w przeciwną stronę»1

Podobne znaczenie ma samodzielnie funkcjonujący wyraz anty:

anty «przeciwny komuś lub czemuś»2

Za pomocą tego prefiksu utworzono m.in. wyrazy: antydemokratyzm (pogląd przeciwstawiający się do demokracji), antydogmatyzm (krytyczny stosunek do dogmatów), antyempiryzm (pogląd przeciwstawiający się empiryzmowi), antyestetyzm (pogląd przeciwstawiający się estetyzmowi), antyfaszyzm (pogląd przeciwstawiający się faszyzmowi), antyfeminizm (pogląd przeciwstawny feminizmowi), antyfeudalizm (pogląd przeciwny feudalizmowi), antyglobalizm (pogląd przeciwstawny globalizmowi), antyimperializm (kierunek w polityce przeciwstawiający się imperializmowi), antykatolicyzm (wrogość wobec katolicyzmu), antykolonializm (kierunek w polityce przeciwstawiający się kolonializmowi), antykomunizm (pogląd przeciwstawiający się komunizmowi), antyliberalizm (pogląd przeciwstawiający się liberalizmowi), antymilitaryzm (kierunek w polityce przeciwny militaryzmowi), antynaturalizm (prąd przeciwstawiający się naturalizmowi), antypsychologizm (kierunek w filozofii, naukach społecznych i literaturze przeciwstawiający się psychologizmowi), antyrealizm (kierunek w literaturze i sztuce przeciwstawiający się realizmowi, antysyjonizm (pogląd przeciwstawiający się syjonizmowi), antytradycjonalizm (postawa światopoglądowa przeciwna tradycjonalizmowi) itd., itd.

Analogicznie tworzy się wyrazy oznaczające niechęć do ludzi reprezentujących jakiś naród, grupę społeczną, postawę lub narodów jako takich, np. antyfeminizm (niechętny lub wrogi stosunek do kobiet), antykatolicyzm (niechętny lub wrogi stosunek do katolików), antyklerykalizm (niechętny lub wrogi stosunek do duchownych), antysemityzm (niechętny lub wrogi stosunek do Żydów, wyznawców religii żydowskiej lub Izraela), antypolonizm (niechętny lub wrogi stosunek do Polaków lub Polski), antyamerykanizm (niechętny lub wrogi stosunek do Amerykanów lub USA) itd.

„-fobie”

W ostatnim czasie daje się jednak zauważyć tendencję do tworzenia tego typu nazw za pomocą sufiksu -fobia. Samo słowo fobia jest definiowane jako:

fobia «chorobliwy lęk przed jakimiś przedmiotami lub sytuacjami»3

Funkcję sufiksu -fobia definiuje się następująco:

-fobia «ostatni człon wyrazów złożonych oznaczających nieuzasadniony lęk przed czymś lub przed kimś albo wstręt, niechęć do czegoś lub kogoś»4

Sufiks ten jest powszechnie stosowany w psychiatrii do nazywania chorobliwych stanów lękowych. Uściślijmy, chodzi nie o o obawy ani nawet lęki jako takie, lecz o lęki, które przybierają nadmierne natężenie i często wiążą się z gwałtownymi reakcjami. Spotykamy więc takie jednostki chorobowe jak agorafobia (lęk przed przebywaniem samemu w miejscach publicznych), ailurofobia (lęk przed kotami), androfobia (lęk przed mężczyznami), antropofobia (lęk przed innymi ludźmi), arachnofobia (lęk przed pająkami), brontofobia (lęk przed burzą), demofobia (lęk przed tłumem), erytrofobia (lęk przed zaczerwienieniem się lub czerwonymi przedmiotami), hafefobia (lęk przed dotknięciem przez inne osoby), kaligynefobia (lęk przed pięknymi kobietami), kynofobia (lęk przed psami), hemofobia (lęk przed widokiem krwi), klaustrofobia (lęk przed zamkniętymi i ciasnymi przestrzeniami), nyktofobia (lęk przed nocą, ciemnością), odontofobia (lęk przed zębami lub dentystami), ofidiofobia (lęk przed wężami), tanatofobia (lęk przed śmiercią), tokofobia (lęk prze ciążą i porodem), zoofobia (lęk przed zwierzętami)5. Proszę zauważyć, że większość z nas boi się śmierci albo nawet czuje się nieswojo w ciemnym pomieszczeniu, ale to nie oznacza, że cierpią na tanatofobię lub nyktofobię. Tak samo nie jest kynofobią, gdy wolimy ominąć szerokim łukiem nieznanego nam psa, bo obawiamy się, że może nas ugryźć.

Analogicznie powstają takie formacje jak rusofobia (niechętny lub wrogi stosunek do wszystkiego, co rosyjskie), homofobia (niechętny lub wrogi stosunek do homoseksualizmu lub homoseksualistów), transfobia (niechętny lub wrogi stosunek do osób transpłciowych), katofobia (niechętny lub wrogi stosunek do katolików lub katolicyzmu), żydofobia (niechętny lub wrogi stosunek do wszystkiego, co żydowskie), polonofobia (niechętny lub wrogi stosunek do wszystkiego, co polskie) itp.

Na czym polega manipulacja?

Niezależnie od językoznawczej definicji funkcji sufiksu -fobia, która dopuszcza tego typu zastosowania, trudno nie zauważyć, że formacje z prefiksem anty- mają neutralne zabarwienie, natomiast formy z sufiksem -fobia mają nacechowanie ujemne przez kojarzenie ich z nazwami psychiatrycznych jednostek chorobowych. Najkrócej mówiąc, nazwy te sugerują, że osoby nielubiące pewnych rzeczy należałoby skierować do psychiatry. W najlepszym zaś razie formacje z przyrostkiem -fobia sugerują, że źródłem danej niechęci jest lęk, co sprawdza się w jakiejś części przypadków, ale tylko w części, gdyż zazwyczaj nielubienie kogoś wcale nie wynika z panicznego i chorobliwego strachu (może wiązać się z konkretną obawą, ale ona nie usprawiedliwia mówienia o fobii), więc przypisywanie takich źródeł postawy wszystkim jej przedstawicielom jest ewidentnym i prostackim nadużyciem.

Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by stwierdzić, że wyrazy z prefiksem anty- są zwykłym, neutralnym i pozbawionym dodatkowych konotacji określeniem postawy, a formacje z przyrostkiem -fobia narzucają jej negatywną ocenę. Dlaczego więc media i inne czynniki opiniotwórcze jakby się zmówiły, by nie używać np. słowa antyrutenizm, lecz konsekwentnie mówić o rusofobii? Dlaczego na określenie pewnych negujących postaw media powszechnie używają wyrażeń neutralnych, a w odniesieniu do innych mówią wyłącznie o „-fobiach”? Dlaczego na określenie pewnych postaw nawet nie da się znaleźć określeń neutralnych? Pytanie oczywiście jest czysto retoryczne, ale warto na tę zadziwiającą prawidłowość zwrócić uwagę. Nie byłoby ono niczym karygodnym, gdyby ograniczało się do partyjnych biuletynów propagandowych, które rządzą się swoją poetyką, jednak czynienie z tego typu słów normy w obiegu i dyskursie publicznym jest nieuczciwe, nieeleganckie i nijak się ma do obiektywizmu, a jeśli zaś staje się elementem języka urzędników państwowych, jest po prostu naganne.

Nie sądzę, by mój artykuł coś zmienił, jak większość wezwań do etycznego używania języka. Ale nawet samo obnażenie mechanizmu manipulacji ma swój etyczny sens…


1 http://sjp.pwn.pl/slownik/2440602/anty- (wróć)

2 http://sjp.pwn.pl/slownik/2440601/anty (wróć)

3 http://sjp.pwn.pl/slownik/2459610/fobia (wróć)

4 http://sjp.pwn.pl/slownik/2558179/-fobia (wróć)

5 na podst.: http://pl.wikipedia.org/wiki/Fobia (wróć)

4 komentarze do “„Anty-izmy” i „-fobie”, czyli o manipulacji słowotwórczej”

  1. Martyna stwierdza:

    Wiem , że to pytanie nie jest może w temacie ale szukam pomocy a myślę, że Pan jako polonista jest w stanie mi pomóc.
    Jeśli nie jest to problem, mógłby Pan podpowiedzieć gdzie w literaturze mogę szukać zagadnienia w temacie fobii? Potrzebne mi to jest do pracy dyplomowej.
    Pozdrawiam

  2. Łukasz Rokicki stwierdza:

    @ Martyna
    Niestety, psychologia i psychiatria to nie moje dziedziny.

  3. W stwierdza:

    Homofobia oznacza lęk przed człowiekiem Homo=człowiek. Sodomiofobia lub pederastofobia będzie właściwe. W pewnych przypadkach będzie zasadne, a większości należy mówić antysodomityzm lub antypederastia.

  4. Łukasz Rokicki stwierdza:

    @ W
    1. Mit. Końcówka -fobia ma pochodzenie greckie i raczej dodaje się do niej grecki rdzeń. Homo, owszem, znaczy człowiek, ale po łacinie. Po grecku jednak to słowo znaczy identyczny, taki sam, jednakowy.
    2. Te zasadne przypadku to jakiś marginalny odsetek. Zaproponowane nazwy są bardzo dobre.

Zostaw komentarz

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy


Karmar - Zakład stolarski | Meble na wymiar
kuchnie, szafy, komody - Radom, Skaryszew, Kozienice