Co znaczy Bogiem sławiena w Bogurodzicy?

Język, Leksyka/semantyka, Literatura, Składnia, Średniowiecze   

Jednym z głównych problemów utrudniających właściwe rozumienie dzieł literatury dawnej jest archaiczny język, jakim były spisywane. Im dalej w las, tym więcej drzew — chciałoby się powiedzieć, gdyż im dawniejszymi dziełami się zajmujemy, tym więcej napotykamy problemów wynikających z faktu, że język dawnych epok, a więc i dzieł w nich tworzonych, znacząco (nomen omen…) odbiega od współczesnego stanu polszczyzny. Dla uczniów, którym przychodzi zmierzyć się z tekstem staropolskim, pewną pomocą mogą służyć przypisy, pod warunkiem jednak, że są poprawne merytorycznie, a jak wskazałem w artykule Naborowski „Na toż” — kulinarny problem”, nie zawsze tak jest.

Nie inaczej jest w wypadku naszej „carmen patrium” — Bogurodzicy. Jedną z największych zagadek tego dzieła jest moim zdaniem sformułowanie Bogiem sławiena, tłumaczone najczęściej jako sławiona przez Boga. Czy to tłumaczenie jest zasadne? Nie wiem. Wydaje mi się, że możliwych wyjaśnień jest kilka. Omówię je pokrótce w dalszej części artykułu.

Hipoteza I — Maryja jest sławiona przez Boga

Tak się to najczęściej wyjaśnia w podręcznikach i opracowaniach, ale czy słusznie? Przede wszystkim należy zastanowić się, skąd taka dziwna konstrukcja gramatyczna. Dlaczego Maryja w tekście sławiona jest Bogiem, a nie przez Boga?

Wbrew pozorom, nie ma w tym niczego dziwnego. Mogła tu zostać zastosowana składnia typowa dla łaciny, tzw. ablativus auctoris, czyli wyrażenie sprawcy czynności za pomocą konstrukcji z narzędnikiem. Co prawda, nie jest ona typowa dla języka polskiego, ale pamiętajmy, że mamy do czynienia z okresem, w którym po pierwsze — literacka odmiana polszczyzny dopiero się krystalizowała, a po drugie — wpływy łaciny na nasz język były z oczywistych przyczyn bardzo silne.

Problem, który dostrzegam w takiej wykładni, jest nie tyle natury gramatycznej, co rzeczowej. Czy Bóg sławił Maryję? Czy sławił kogokolwiek? Przecież to on sam jest przedmiotem chwały, wysławiania — przez ludzi, świętych, aniołów. Szukając uzasadnienia dla powyższej wykładni, można odwołać się do sceny zwiastowania, w której archanioł Gabriel, zanim przechodzi do wyjawienia celu swej misji, pozdrawia Maryję słowami: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą (tak brzmi odnośny fragment w Biblii Tysiąclecia; w przekładzie Jakuba Wujka brzmi on: Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami), a następnie wyjaśnia, na czym to błogosławieństwo polega: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oczywiście, w scenie tej Maryję wysławiał nie Bóg, lecz archanioł, ale można uznać, że jako posłaniec miał wszelkie pełnomocnictwa od Boga, by w ten sposób do Maryi się zwracać. Mimo wszystko Gabriel, chociaż traktuje Maryję w sposób nader uprzejmy i życzliwy (proszę porównać, jak potraktował np. Zachariasza…) pomimo wyrażanych przez nią wątpliwości, nie chwali Maryi w szczególny sposób. Owszem, pozdrawia ją, ale te pozornie pochwalne słowa w jego ustach są po prostu stwierdzeniem faktu, że Maryja została przez Boga wyróżniona i otoczona szczególną łaską.

Podsumowując: tłumaczenie, iż Maryja jest sławiona przez Boga nie przekonuje mnie i wydaje się opierać na pewnej nadintepretacji.

Hipoteza II — Maryja jest nazywana Bogiem

Na pozór brzmi to fantastycznie, ale pozory mylą. Zacząć trzeba od tego, że słowo sławić nie miało pierwotnie zbyt wiele wspólnego z tym, co obecnie nazywamy sławą. Sławić znaczyło po prostu… mówić o czymś, głosić coś, nazywać coś czymś, samo zaś słowo sława znaczyło mowa, opinia (stąd mówimy np. o dobrej i złej sławie). Można więc było sławić wojnę, czyli opowiadać o wojnie, a gdy w innym średniowiecznym utworze (Historyja o chwalebnym zmartwychwstaniu pańskim) Kajfasz mówi:

Przebóg, panowie hajducy,
Prosimy was barzo wszytcy,
Byście tego nie sławili,
Coście nam to powiedzieli

zwrot byście tego nie sławili ponad wszelką wątpliwość znaczy: byście nie mówili o tym, byście nie rozpowiadali tego, byście tego nie rozgłaszali.

Bogiem sławiena mogło więc znaczyć głoszona Bogiem, ta, o której mówi się, że jest Bogiem. Znaczyłoby to więc, że o Maryi mówiono jako o osobie boskiej. A co w sercu, to na języku, więc można uznać, że nie chodzi o samo mówienie o Maryi jako o osobie boskiej, lecz o to, że była uważana za osobę boską, otaczana boską czcią.

W pieśni Bogurodzica zostaje wprawdzie ustanowiona ścisła hierarchia bytów, w której Maryja zajmuje miejsce pośrednie między Bogiem a ludźmi (podobnie jak wzmiankowany w drugiej strofie Jan Chrzciciel), jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że wierni sytuowali ją zdecydowanie bliżej Boga niż siebie samych i umieszczali w sferze sacrum. Można więc uznać, że Bogiem sławiena znaczy po prostu święta.

Moim zdaniem jest to mocna hipoteza i chyba lepsza niż poprzednia.

Hipoteza III — Maryja jest po prostu błogosławiona

A może… A może, aż boję się to napisać, ale napiszę: a może w pierwotnym zamyśle Maryja wcale nie miała być Bogiem sławiena, tylko błogosławiona? Tak, wiem, we wszystkich odpisach pieśni Maryja jest Bogiem sławiena, ale… nie wiemy, kiedy powstała pieśń, nie mamy też pewności, czy zachowane odpisy zawierają jej pierwotną wersję, czy może powstały już po jakimś czasie i zawierają już zmienioną wersję utworu.

Czy jest prawdopodobne, że w oryginale Maryja mogła być błogosławiona? Jest, nawet bardzo, gdyż wyrażenia Bogiem sławiena i błogosławiona (wymawiane zapewne: błogosławiena) brzmią tak podobnie, że jeśli pieśni nie zapisał sam autor, lecz np. ktoś spisał ją ze słuchu, łatwo mógł pomylić te dwa wyrażenia. Poza tym pamiętajmy, że Bogurodzica nie przedstawia Maryi w sposób zbyt oryginalny, lecz podsumowuje dogmaty i pewne powszechnie przypisywane tej postaci cechy i określenia. A słowo błogosławiona w odniesieniu do Maryi było i jest oczywiste dla każdego, gdyż pojawia się już w Biblii, a konkretnie w scenie zwiastowania archanioł Gabriel nazywa Maryję błogosławioną, stąd też określenie to przeniknęło do najważniejszej modlitwy skierowanej do Maryi — Zdrowaś Maryja, zwanej też Pozdrowieniem anielskim.

Moim zdaniem hipoteza ta jest bardziej prawdopodobna, niż na pozór mogłoby się wydawać, co jeszcze wykażę w kolejnym artykule.

Dla uściślenia dodam, że słowo błogosławić jest kalką łacińskiego benedicere, czyli dobrze mówić. Błogosławiona to więc taka, o której dobrze się mówi, co stanowi dodatkowy argument na poparcie hipotezy II.

Która hipoteza jest właściwa?

Nie wiem. Ja po prostu głośno myślę. Nie przekonało mnie wyjaśnienie, które od lat znajduję w różnych podręcznikach. A jeśli coś mnie nie przekonuje, to zaczynam drążyć, bo coś trzeba uczniom powiedzieć (przemilczanie wątpliwych miejsc nie leży w mojej naturze). Zacząłem więc myśleć nad tym określeniem i dzielę się z Państwem swoimi domysłami. Nie jestem jednak w stanie którejkolwiek z powyższych teorii ani jednoznacznie odrzucić, ani uznać. Może Państwu któraś z nich trafia bardziej do przekonania niż inne albo wydaje się bardziej od nich absurdalna?

Jeden komentarz do “Co znaczy Bogiem sławiena w Bogurodzicy?”

  1. Blad stwierdza:

    Bogiem sławiena Maryja – Nie jestem językoznawcą, nie jestem fachowcem w tej sprawie, ale jakoś we mnie brzmi ten stary język Dla mnie to po prostu oznacza osławiona Bogiem. Można stać się sławnym po dokonaniu jakiegoś czynu, można stać się sławnym ze względu na miejsce, a Maryja stała się sławna (znana) ze względu na jej wybór przez Boga. W tym wypadku błogosławiona jest właściwym słowem. Takie jest moje zdanie 🙂

Zostaw komentarz

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy


Karmar - Zakład stolarski | Meble na wymiar
kuchnie, szafy, komody - Radom, Skaryszew, Kozienice