Kościół Marii Panny czy Maryi Panny?

Ciekawostki, Język, Leksyka/semantyka, Ortografia, Zapożyczenia i wpływy obce   

Która wersja jest poprawna: kościół Marii Panny czy Maryi Panny? Pytanie ma sens, gdyż w praktyce spotykamy się z obiema formami — zarówno w różnego rodzaju tekstach, jak i nazwach kościołów lub parafii. Skąd wzięły się te rozbieżności? Czy mają one jakieś znaczenie? Odpowiedzi udzielam w dalszej części artykułu.

Pochodzenie i historia form Maria i Maryja

I tak, i tak. Obie formy odnoszą się do tego samego imienia — Maria, czyli zlatynizowanej formy imienia Miriam (bo tak naprawdę miała na imię Matka Boża), tyle że przyjęły się w różny sposób.

Pierwotnie imię Maria zapożyczyliśmy do polszczyzny z łaciny w postaci fonetycznej. Trzeba bowiem wiedzieć, że w języku łacińskim imię Maria wymawiano w ten sposób, że głoska i była artykułowana oddzielnie, dlatego też wyraz ten po zapożyczeniu wymawiano jako marija, a więc tak jak w źródłowej łacinie. Był to zresztą typowy sposób przyswajania tego typu wyrazów. Z biegiem czasu wymowa nieco się zmieniła. Dotyczyło to jednak jakości, nie liczby głosek. Otóż w tego typu zapożyczeniach po niektórych głoskach pierwotne i pozostawało w niezmienionej postaci, stąd dawne formy typu wigilija (wigilia), zofija (Zofia), lilija (lilia), ewangelija (ewangelia), po innych zaś pierwotne i przechodziło w y — stąd też formy historyja (historia), psalmodyja (psalmodia) czy wspomniana Maryja. Co więcej, imię to przez czas jakiś występowało w polszczyźnie tylko w tej formie i odnosiło się do Matki Bożej.

Forma Maria pojawiła się w polszczyźnie wtórnie. W tym wypadku za podstawę zapożyczenia przyjęto nie wymowę, lecz pisownię wyrazu.

I w tym momencie dochodzimy do tego, co najciekawsze w tej całej historii. Otóż w polskiej tradycji katolickiej Jezus i Jego matka były postaciami otoczonymi szczególnym kultem do tego stopnia, że nie uważano za stosowne nadawać ich imion grzesznikom, a więc komukolwiek spośród ludzi, inaczej niż np. w Hiszpanii, gdzie imię Jesus, czytane jako hesus, popularne jest do dziś. Poza Hiszpanią imię Jezus raczej nie było nadawane ludziom, lecz imię Maria ani w Hiszpanii, ani w innych krajach zachodnich nie stanowiło onomastycznego tabu i było często nadawane, zwłaszcza osobom z wyższych sfer. Siłą rzeczy pojawić się musiało jako imię „pospolite” również w Polsce, lecz tu opory przed jego zeświecczeniem były dosyć duże, co wynikało z faktu, iż Polska wyróżniała się na tle innych państw chrześcijańskich niespotykanym nigdzie indziej w takiej intensywności przywiązaniem do kultu maryjnego, który na zachodzie Europy pod wpływem protestantyzmu osłabł lub wręcz został zarzucony. W związku z tym przyjęło się salomonowe rozwiązane — skoro ekspansji imienia Maria zatrzymać się nie dało, przyjęto je w formie używanej do dziś, a zadomowioną z dawien dawna formę Maryja pozostawiono na określenie Matki Bożej (a w dawnej polszczyźnie również np. Marii Magdaleny). I podział ten, chociaż zapewne powstał i utrwalił się spontanicznie, obowiązuje do dziś, tym bardziej że forma pierwotna jest powszechnie odczuwana jako archaiczna. Z podobnych przyczyn powstały także imiona takie jak Marianna czy Maryla, niewątpliwie kojarzące się z imieniem Marii, lecz brzmiące na tyle inaczej, że ich używanie nie powoduje wrażenia sekularyzacji imienia Bożej Rodzicielki.

Maria czy Maryja?

Czy w takim razie osoby mówiące lub piszące o Marii Pannie, nie Maryi Pannie popełniają błąd? Nie. Podział, o którym wspomniałem, ma charakter zwyczajowy, nie normatywny lub systemowy. Chodzi o to samo imię, a fakt, że ktoś czasem zastępuje starą formę nowszą, nie razi i błędem nie jest. Niewątpliwie jednak sytuacja odwrotna, czyli nazwanie współczesnej Marii Maryją byłoby postrzegane jako pretensjonalne i jeśli nawet nie uznano by tego za niestosowne, niewątpliwie odbierane byłoby jako dziwne. Tak samo nikt obecnie nie wpadłby chyba na szalony pomysł nazwania biblijnej Marii Magdaleny *Maryją Magdaleną.

Słówko o pisowni

Pisownia obu analizowanych form z jednej strony odzwierciedla ich wymowę, z drugiej jednak pozostaje w zgodzie z wymogami ortografii, które opisałem w artykule Odmiana wyrazów zakończonych na -ia oraz -ja.

7 komentarzy do “Kościół Marii Panny czy Maryi Panny?”

  1. maciejm stwierdza:

    Szanowny Panie, to troszkę przekłamanie, że kult maryjny jest typowy czy charakterystyczny dla kultury Polski, a na zachodzie Europy został zarzucony. Zarówno w kościele anglikańskim, jak i portugalskim, włoskim, irlandzkim, austriackim, południowo-niemieckim, francuskim kościele katolickim kult Marii jest obecny i żywy. Trafniej może byłoby mówić o Europie Północnej w tym kontekście, która rzeczywiście w większości jest protestancka.

  2. Łukasz Rokicki stwierdza:

    @ maciejm
    Tak, lepiej byłoby, gdybym napisał, że był słabszy, a nie został zarzucony. Dziękuję za spostrzeżenie.

  3. Pawcio stwierdza:

    Jest i inne wytłumaczenie:
    Otóż w polszczyźnie I RP obowiązywały inne zasady pisowni. Nie wszędzie, gdzie mamy dziś j, było j – przed samogłoską inicjalną lub po sylabie otwartej pisało się i (np. iest, iego itp.). Na końcu wyrazu oraz po r, c, s pisało się y (np. stacya, historya, naszey), stąd też dawna pisownia Marya, Maryi itd. Później wprowadzono w tym miejscu j (stąd Marja Dąbrowska), a dopiero w XX wieku -rj- zmieniono na -ri-.

    A „Maryja” powstało, moim zdaniem, wtórnie – od dopełniacza „Maryi”

  4. Łukasz Rokicki stwierdza:

    @ Pawcio
    Pisownia przez długi czas nie była ustabilizowana. I nie pisownia tu zdecydowała, lecz wymowa. Pisownia tylko próbowała za nią nadążać, nie zawsze zresztą dokładnie wymowę odzwierciedlając.

  5. Grzegorz Ch. stwierdza:

    „nikt nie wpadłby chyba na szalony pomysł nazwania biblijnej Marii Magdaleny *Maryją Magdaleną”
    Owszem – w staropolskich pieśniach religijnych Marie nazywane są Maryjami – np. w pieśni wielkanocnej: „Trzy Maryje poszły, drogie maści niosły”. A o Marii Magdalenie mówi sekwencja śpiewana w Niedzielę Wielkanocną: „Maryjo, ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała”

  6. Łukasz Rokicki stwierdza:

    @ Grzegorz Ch.
    Prawda, miałem jednak na myśli współczesną polszczyznę, nie tę staropolską. Doprecyzuję to w tekście.
    Zastanawiam się tylko, czy podane przez Pana przykłady nie wynikają przypadkiem z przyczyn czysto rytmicznych, połączonych może również z niedostateczną wiedzą autorów tychże pieśni.

  7. Stanisław stwierdza:

    Szanowny Panie Łukaszu,
    bardzo serdecznie dziękuję za Pana wyjaśnienia, tak bardzo potrzebne, bowiem bardzo często Polacy nie wyrażają się precyzyjnie w swoim ojczystym języku, zarówno w pisowni, jak i w wymowie. Szczególnie trudno jest mi zrozumieć niewłaściwe wypowiadanie modlitw, np. modlitwy różańcowej: Zdrowaś Mario zamiast Zdrowaś Maryjo. Wielokrotnie w Radiu Maryja zwracano na to uwagę, jednak chyba przyzwyczajenia dominują nad świadomym zwracaniem się do Maryi, Matki Bożej.
    Serdecznie Pana pozdrawiam,
    Stanisław Grochmal

Zostaw komentarz

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy


Karmar - Zakład stolarski | Meble na wymiar
kuchnie, szafy, komody - Radom, Skaryszew, Kozienice