Edycja tekstów a detektywistyka

Ciekawostki Komentarze (0) »

Czy badanie dzieł literackich ma coś wspólnego z detektywistyką? Zajęcia dotyczące edycji tekstów staropolskich prowadzone przez nieodżałowanego dr. Adama Karpińskiego (któremu poświęciłem niegdyś wspomnieniowy artykuł) przekonały mnie, że tak — i chyba dlatego były dla mnie tak niepomiernie fascynujące, a problemy wynikłe przy pisaniu pracy magisterskiej tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziły.

Ktoś, kto nie czytał tekstów staropolskich w oryginale, a zna je tylko ze współczesnych wydań, nie może mieć pojęcia, jak trudnym zadaniem jest przygotowanie ich do druku. I nie chodzi tu wcale o sprawy czysto techniczne. Edycja tekstów, zwłaszcza tych dawnych (zarówno rękopiśmiennych, jak i drukowanych), jest nie lada wyzwaniem, czasami nawet większym niż ich interpretacja. Zresztą, warto mieć świadomość, że ich edycja, podobnie jak dokonywanie przekładów, wiąże się z dokonaniem przynajmniej wstępnej interpretacji. Wynika to z prostego faktu — przygotowanie do publikacji tekstu zawierającego błędy powodujące trudności z jego zrozumieniem jest po prostu bez sensu. Aby pokazać, jakie wyzwania czyhają na edytorów tekstów literatury dawnej, posłużę się dwoma przykładami.

Przeczytaj cały artykuł »

Etymologia nazw części mowy w polszczyźnie

Ciekawostki, Język 3 komentarze »

Rzeczownik, czasownik, przysłówek itd. Wszyscy znamy te nazwy od szkoły podstawowej, ale czy kiedykolwiek zastanawiali się Państwo, co one tak naprawdę znaczą (oczywiście, oprócz tego, że są nazwami części mowy) i jakie jest ich pochodzenie? Myślę, że warto pokrótce objaśnić tę kwestię. W końcu wszyscy chyba lubimy ciekawostki? Świadczyć może o tym chociażby życzliwe przyjęcie przez czytelników artykułów Wódka, gorzałka, okowita…, czyli o etymologii nazw alkoholi, Kobieta, niewiasta, białogłowa, dziewka itp., czyli o określeniach „płci pięknej” w polszczyźnie oraz Debil, imbecyl, idiota, kretyn, matoł. Zwłaszcza ten ostatni jest czasami przywoływany w dyskusjach na forach internetowych i nie tylko…

Przeczytaj cały artykuł »

Ciężkie życie tłumacza — cz. II

Ciekawostki, Literatura, Refleksje 6 komentarzy »

W poprzedniej części artykułu (Ciężkie życie tłumacza — cz. I) wskazywałem szereg trudności, przed którymi stają tłumacze dzieł literatury obcej. Obiecałem wówczas odnieść się do kilku konkretnych przykładów, aby pokazać złożoność problemu. W dalszej części artykułu tym właśnie się zajmę. Na warsztat wezmę jeden klasyczny przykład dotyczący głośnego sporu o przekład Eugeniusza Oniegina, drugi przykład będzie dotyczył znanej myśli Goethego (niby drobiazg, ale…), trzeci tego, czyje zwłoki są opisane w słynnym utworze Baudelaire’a, ostatni zaś pewnego konceptu z filmu Lśnienie, którego tłumacz nie miał szans przełożyć na język polski…

Przeczytaj cały artykuł »

Kobieta, niewiasta, białogłowa, dziewka itp., czyli o określeniach „płci pięknej” w polszczyźnie

Ciekawostki, Język, Leksyka/semantyka 16 komentarzy »

Czas jakiś temu pisałem o pochodzeniu nazw alkoholi oraz potocznych określeniach ludzi głupich. Tym razem kilka słów poświęcę słownictwu nazywającemu przedstawicielki płci żeńskiej — jego historii, etymologii i zmianom znaczeniowym. Zajmę się konkretnie takimi wyrazami jak kobieta, białogłowa, niewiasta, dziewka, dziewica, dziewczyna, dziwka, baba, babka, babsko, babsztyl, pani, dama, facetka, gościówa, żona.

Przeczytaj cały artykuł »

C. K. Norwid W Weronie — niekonwencjonalna interpretacja

Ciekawostki, Literatura, Romantyzm, Z przymrużeniem oka Komentarze (0) »

Na wstępie lojalnie uprzedzam, że przedstawiona niżej interpretacja nie nadaje się do użytku szkolnego i należy ją traktować z dużym przymrużeniem oka.

To nie jest tak, że czytam wiersz i dumam, jak można by sobie z niego, przepraszam za wyrażenie, interpretacyjne jaja zrobić. Po prostu kiedyś uczestniczyłem w ciekawych zajęciach warsztatowych, w czasie których prowadzący podzielił nas na grupy i poprosił o dokonanie… złej interpretacji wiersza Cypriana Kamila Norwida W Weronie. Niestety, nikogo z nas dokonywania złych interpretacji nie uczono, więc ciężko nam było cokolwiek wymyślić, toteż skończyło się na tym, że niczego nie wymyśliliśmy, a ja, gdy przyszła nasza kolej, a przyszła szybko, bo referowaliśmy wyniki pracy jako pierwsza grupa, musiałem po prostu improwizować, żeby cokolwiek powiedzieć. W sumie poszło mi dość gładko, a w dalszej części artykułu podzielę się z Państwem tym, co udało mi się wykoncypować.

Przeczytaj cały artykuł »

Jaki kolor ma flaga RP?

Ciekawostki, Inne, Z przymrużeniem oka 7 komentarzy »

Szanowni czytelnicy, jeśli żyjecie w przekonaniu, że flaga Rzeczypospolitej Polskiej (bo tak odmienia się nazwę naszego kraju, o czym pisałem w artykule Rzeczpospolita, republika) jest biało-czerwona (koniecznie pisana w ten sposób, o czym również pisałem w artykule Pisownia przymiotników złożonych), to Wasza wiedza jest mniej więcej taka jak moja, tj. ułomna, bo — jak się okazuje — w świetle obowiązującej ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych wcale nie jest ona (naturalnie flaga, nie wiedza…) ani w połowie biała, ani w połowie czerwona…

Przeczytaj cały artykuł »

Czy chwała Boża przeminie?…, czyli rozważania o tym, co niniejsze

Ciekawostki, Język, Leksyka/semantyka Komentarze (0) »

Tym razem zacznijmy nieco nietypowo, a mianowicie od popularnego błędu popełnianego przez wiernych przy śpiewaniu (łatwo to usłyszeć, natomiast na szczęście nie widziałem nigdy odpisu z błędną wersją, chociaż na pewno i takie istnieją) jednej z pieśni kościelnych (Chwalcie, o dziatki…, czyli parafrazy Psalmu 113 [112] wchodzącej w skład nieszporów):

Chwała bądź Bogu w Trójcy jedynemu,
Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu.
Jak od początku była tak i minie,
I na wiek wieków niechaj zawsze słynie.

Gdzie tu błąd? Oczywiście w założeniu, iż chwała Najwyższego Pana kiedykolwiek minie (co zresztą kłóci się z ideą ostatniego wersu, który podkreśla jej nieprzemijalność)! Tyle że ów błąd wynika z podmienienia słów, a właściwie jednej literki…

Przeczytaj cały artykuł »

U zwykłe czy kreskowane?

Baza wiedzy, Ciekawostki, Fonetyka, Język, Ortografia 7 komentarzy »

Drodzy uczniowie (i nie tylko), zanim jeszcze raz zapytacie mnie, czy dane słowo pisze się przez „u” zwykłe czy przez „u kreskowane”, wiedzcie, że takie pytanie jest bezprzedmiotowe! Zapamiętajcie to:

U zwykłe czy kreskowane

W związku z powyższym, jeśli musicie zadać takie pytanie, mówcie o „u” zwykłym i „o” kreskowanym.

Dlaczego tak? Chociażby ze względu na kształt liter. Kreska jest nad o, nie nad u. Oczywiście, piszę o języku polskim, gdyż w innych językach rzeczywiste „u” kreskowane wystąpić może.

Zasadnicze pytanie brzmi jednak: skąd wzięła się dwoistość zapisu tej samej głoski (niezależnie od zapisu o oraz u wymawiane są jako u) i skąd ten (pozorny) brak logiki? O tym w dalszej części artykułu.

Przeczytaj cały artykuł »

Debil, imbecyl, idiota, kretyn, matoł

Ciekawostki, Język, Leksyka/semantyka 10 komentarzy »

Artykuł ten (w dalszej części ściśle już językoznawczy) dedykuję panu, który natarczywie trąbił na karetkę, gdy jej kierowca zatrzymał się, aby lekarze mogli poprawić usztywnienie złamanej nogi pacjenta, który bardzo cierpiał z jej powodu na wybojach.

A teraz do rzeczy. Dziś słów debil, imbecyl, idiota, kretyn oraz matoł używamy zamiennie i traktujemy je jak synonimy, może z wyjątkiem tego ostatniego, które wydaje się nieco łagodniejsze niż pozostałe. Wszystkie one są jednak dla nas obraźliwymi określeniami człowieka głupiego. Nie zawsze jednak tak było (a przynajmniej nie do końca tak było)…

Czy wiedzą Państwo, jaka jest historia tych wyrazów? Jeśli nie, zapraszam do lektury dalszej części artykułu, bo rzecz warta jest tego.

Przeczytaj cały artykuł »

Apokalipsa, armagedon i koniec świata w ujęciu językowym

Baza wiedzy, Ciekawostki, Język, Leksyka/semantyka, Wskazówki poprawnościowe Komentarze (1) »

Są takie dni, przed nadejściem których dużo mówi się zamiennie o końcu świata, apokalipsie czy armagedonie, zwykle traktując te wyrazy i wyrażenia jako synonimy. Czy słusznie? Czas najwyższy to rozstrzygnąć, bo za kilka dni (wszak 21 grudnia 2012 r. coraz bliżej…) będzie za późno, więc warto zadbać o to, aby przynajmniej w tej ostatniej chwili (gdy zobaczymy lecącą w naszą stronę planetę Nimbu, statek z krwiożerczymi ufoludkami, pędzącą falę tsunami czy diabli wiedzą, co tam jeszcze) umieć odpowiednie dać rzeczy słowo i trafnie nazwać nasz smutny koniec…

Ale do rzeczy. Czy słów i wyrażeń koniec świata, armagedon i apokalipsa można używać zamiennie, czy też różnią się one znaczeniem? O tym w dalszej części artykułu. A na zakończenie kilka „przedkońcowoświatowych” refleksji, ale to już poza merytorycznymi rozważaniami.

Przeczytaj cały artykuł »

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy


Karmar - Zakład stolarski | Meble na wymiar
kuchnie, szafy, komody - Radom, Skaryszew, Kozienice