Czym są polisemy?

Baza wiedzy, Język Komentarze (0) »

Polisemy są powszechnie mylone z homonimami, rzadziej z synonimami (jednym i drugim poświęcę osobny artykuł), i to nie tylko przez uczniów. Problemy z nimi mają czasem nauczyciele, a w Internecie, szczególnie na stronach przeznaczonych dla uczniów, aż roi się od błędnych definicji i przykładów. Po części można to zrozumieć, gdyż w pewnych wypadkach można wahać się, czy mamy do czynienia z polisemem czy z homonimem, jednak nie ma ich aż tak wiele. Zacznijmy od tego, czym są polisemy.

Przeczytaj cały artykuł »

Chleba naszego powszedniego… czyli jakiego?

Ciekawostki, Frazeologia, Język, Leksyka/semantyka, Starożytność 2 komentarze »

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj…

Tymi słowami najstarszej chrześcijańskiej modlitwy modlą się codziennie rzesze wiernych. Mało kto jednak spośród nich zastanawia się, o czym właściwie mowa. Przecież to takie oczywiste… Oczywiste tylko z pozoru, w praktyce bowiem mamy do czynienia z pewną niejednoznacznością, a być może błędem translatorskim.

Przeczytaj cały artykuł »

Kłopotliwe dekagramy, czyli dag czy dkg?

Baza wiedzy, Ortografia, Wskazówki poprawnościowe 4 komentarze »

Zasygnalizowany w tytule tego artykułu problem dotyczący poprawnego skrótu tej pochodnej jednostki masy mimo upływu czasu nie traci na aktualności, gdyż w dalszym ciągu spotyka się w tym zakresie błędy. Pół biedy, jeśli popełnia je zwykły użytkownik języka. Istotny problem stanowi jednak fakt, że niektóre obecne jeszcze powszechnie w polskich domach, a również dostępne w księgozbiorach podręcznych wielu bibliotek słowniki, nawet autorstwa ludzi cieszących się autorytetem, notują błędną formę! Niestety, pisownia pochodnych jednostek miary nie jest sprawą, w której widzimisię jakiegoś autorytetu może spowodować uznanie błędnej formy za poprawną, gdyż w tym wypadku czynnikiem nadrzędnym jest poprawność względem całego systemu, jakim jest układ SI.

Drugim problemem jest odmiana formy skróconej: deko czy deka? Nim również się zajmę, ale na końcu, po omówieniu kwestii poprawności skrótów.

Przeczytaj cały artykuł »

Co zrobić z tymi krzesłami? O zdradliwych skrótach składniowych raz jeszcze

Baza wiedzy, Język, Składnia, Wskazówki poprawnościowe, Z przymrużeniem oka Komentarze (1) »

W jednym z artykułów wskazywałem niegdyś na konieczność zachowania szczególnej uwagi i podjęcia refleksji językowej przy stosowaniu skrótów składniowych. Zwykle błędy w tym zakresie skutkują tylko (i aż) niezgrabnością i nieskładnością komunikatu, a nawet wrażeniem nieporadności językowej autora. Gorzej, gdy niewłaściwie zastosowany skrót składniowy doprowadzi do zaburzenia komunikatywności, np. spowoduje wieloznaczność.

Spójrzmy na ten przykład:


Przeczytaj cały artykuł »

Smart, eco szufelka na kiju

Język, Moda językowa, Z przymrużeniem oka, Zapożyczenia i wpływy obce Komentarze (0) »

Takie czasy. Teraz wszystko musi być i „smart”, i „eco” (oczywiście przez „c”, nie żadne tam parafiańsko-zaściankowe „k”, no bo my już przecie są Europejczyki, a może i Amerykany), nawet łopata do odśnieżania…

Ja z niecierpliwością czekam na papier toaletowy, żeby był już nie tylko „eco”, ale i „smart”, aby każdy mógł tego powiewu nowoczesności, progresu i dobrodziejstw technologii (która jakoś tam ma, ale nikt nie wie jak) doświadczyć na własnej, no, tej… skórze, oczywiście…

O kale i ługu w nazwach miejscowych

Baza wiedzy, Ciekawostki, Język, Leksyka/semantyka 2 komentarze »

Otrzymałem dziś e-mail od czytelnika, który zapytał mnie o pochodzenie nazw miejscowości takich jak Kałków i Biały Kał. Krótkiemu i konkretnemu pytaniu towarzyszyło jeszcze jedno:

Czy na pewno nazwy te pochodzą od słowa oznaczającego ekskrementy?

Przeczytaj cały artykuł »

Koń a interpunkcja, czyli o sławnej encyklopedycznej definicji

Ciekawostki, Język, Ortografia, Składnia, Wskazówki poprawnościowe Komentarze (0) »

Wszyscy znamy chyba, przynajmniej ze słyszenia, słynną definicję konia (a właściwie część tej definicji, gdyż w rzeczywistości, wbrew powszechnemu niemal mniemaniu, jest ona bardziej rozbudowana) zamieszczoną w pierwszej polskiej encyklopedii, zatytułowanej Nowe Ateny, a napisanej przez ks. Benedykta Chmielowskiego w XVIII wieku.

Zdanie to każdy potrafi powtórzyć, ale zapisać już niekoniecznie. Dlaczego, skoro na pierwszy rzut oka nie ma w nim pułapek ortograficznych? Z powodu… przecinków!

W grę wchodzą dwie wersje zapisu:
1. Koń, jaki jest, każdy widzi
2. Koń jaki jest, każdy widzi

Która jest poprawna?

Przeczytaj cały artykuł »

Marketingowy bełkot: nowa innowacja

Język, Leksyka/semantyka, Wskazówki poprawnościowe Komentarze (0) »

Na załączonym obrazku kolejny przykład marketingowego bełkotu, i to taki, który już na pierwszy rzut oka, a jeszcze bardziej nawet już za sprawą samego brzmienia, wydaje się mocno podejrzany.

Nowa innowacyjna technologia? A cóż to ma znaczyć? Pomijam już fakt, że pewnie owa technologia nie jest żadną technologią (polecam artykuł Modne słowo: technologia), tylko została tak nazwana dla lepszego efektu. Tym razem moją uwagę przyciągnęło coś innego

Czy można by w ogóle mówić o starej innowacyjnej technologii?
Przeczytaj cały artykuł »

Cham z chamiarni

Baza wiedzy, Język, Leksyka/semantyka, Z przymrużeniem oka 3 komentarze »

Będąc przy okazji załatwiania spraw urzędowych w Żyrardowie, zauważyłem nieopodal dworca PKP punkt gastronomiczny o intrygującej nazwie Chamiarnia (logotyp na załączonym obrazku). Nazwa ta zaintrygowała mnie do tego stopnia, że przez chwilę chciałem wejść i sprawdzić, czy chamska jest obsługa, czy klientela, czy też może, nie daj Boże, panuje tam totalna chamiarnia (chociaż SJP PWN nie odnotowuje takiego słowa) zarówno jeśli chodzi o klientów, jak i o personel. Szybko jednak doszedłem do wniosku, że żadna z tych możliwości nie jest kusząca, a cham w żadnej postaci nie jest kimś, kogo chciałbym w jakichkolwiek okolicznościach spotkać.

A tak nawiasem mówiąc, kimże jest cham?

Przeczytaj cały artykuł »

Ile to kosztuje, czyli złoty i kłopoty…

Baza wiedzy, Język, Odmiana, Składnia, Wskazówki poprawnościowe Komentarze (0) »

Są takie błędy, które w głowie się nie mieszczą, które składa się na karb wymowy, przejęzyczenia, naleciałości gwarowych, wreszcie przesłyszenia się, bo wierzyć się nie chce, że ktoś mógłby taki błąd popełnić na piśmie.
Do takich błędów zaliczałem zawsze formy *pięć złoty, *sześć złoty, *siedem złoty itd. Ilekroć coś takiego usłyszałem, tłumaczyłem sobie, że się przesłyszałem, że rozmówca niewyraźnie wymówił końcówkę, której nie dosłyszałem, wreszcie, że tak mówi, ale na pewno tak by nie napisał. Ale cóż, rzeczywistość bywa bardziej niewiarygodna niż ludzkie wyobrażenia, co widać na załączonym obrazku.

Przeczytaj cały artykuł »

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy