Funkcja bawialna

Baza wiedzy, Język, Leksyka/semantyka, Wskazówki poprawnościowe 2 komentarze »

Dwóch młodych ludzi wraz z matką poprosiło mnie o rozstrzygnięcie, czy używana przez jednego z youtuberów zajmującego się recenzowaniem zestawów klocków legendarnej duńskiej marki forma funkcje bawialne, czyli takie, które umożliwiają zabawę (np. ruchoma winda, działający bankomat, zapadnia, wyrzutnia), jest poprawna czy nie.

Nietrudno zrozumieć przyczyny owej wątpliwości, gdyż forma taka nie jest powszechnie spotykana. Owszem, jest w słownikach utrwalony w polszczyźnie przymiotnik bawialny, występujący w związkach typu pokój bawialny czy sala bawialna, przy czym, wbrew pozorom, nie ma on związku z tym, że pomieszczenia te miałyby służyć do zabawy w nich, lecz wiąże się z innym znaczeniem czasownikiem bawić — przebywać gdzieś (pisałem już o tym w artykule Czy bawialnia służy do zabawy?). Pokój bawialny jest więc pomieszczeniem do przebywania, w odróżnieniu od np. sypialni, garderoby, gabinetu, pracowni itd. Jednak w erze domów z betonu, w których każdy metr kwadratowy jest na wagę złota, a każde pomieszczenie spełnia po kilka funkcji, przymiotnik ten musiał pójść w zapomnienie.

Czy można jednak nazwać otwierane schowki, obrotowe elementy, w pełni funkcjonalny dźwig itp. funkcjami bawialnymi?

Przeczytaj cały artykuł »

Czy bawialnia służy do zabawy?

Baza wiedzy, Język, Leksyka/semantyka, Wskazówki poprawnościowe Komentarze (1) »

Przy okazji zbierania materiału do zupełnie innego artykułu przeprowadziłem zwyczajową kwerendę zasobów Internetu, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że obecnie, w wyniku zmian w sposobie życia, warunkach mieszkaniowych itd., bawialnia coraz częściej zaczyna być rozumiana jako pokój dziecięcy, w którym malusińscy mogą spać i się bawić, inni mianem bawialni określają również komercyjne lokale zapewniające dzieciom możliwość zabawy, a niektórzy, ci najmniej świadomi, odnoszą ten wyraz nawet do… placów zabaw… A cóż znaczy on naprawdę?

Przeczytaj cały artykuł »

Lektura — czym rozumienie uczniowskie różni się od poprawnego?

Baza wiedzy, Język, Leksyka/semantyka, Zapożyczenia i wpływy obce Komentarze (0) »

Dziś o kolejnym słowie, które chociaż powszechnie znane, jest nie do końca rozumiane — wiele osób zbytnio zawęża jego zakres znaczeniowy, a już na pewno robią to powszechnie uczniowie, którzy z lekceważeniem podchodzą do niektórych omawianych na lekcjach tekstów, twierdząc, że nie warto się nimi zajmować, bo nie są lekturami. A mylą się, i to bardzo…

Przeczytaj cały artykuł »

Świeża rybka?

Ciekawostki, Język, Manipulacja Komentarze (0) »

W czasie krótkiego, trochę pracowitego, ale przyjemnego pobytu nad morzem ujrzałem między innymi taki oto szyld.

W zasadzie nic w nim nadzwyczajnego, ale jeśli się dobrze wczytać…

Przeczytaj cały artykuł »

O pisowni tytułów aktów prawnych i Dziennika Ustaw

Baza wiedzy, Język, Ortografia, Wskazówki poprawnościowe 2 komentarze »

W jednym z komentarzy pod artykułem dotyczącym pewnych zapisów w protokołowaniu zebrań rady pedagogicznej czytelnik zadał warte zastanowienia pytanie:

Ciekawy jestem Pana stanowiska co do użycia wielkich liter w nazwach aktów prawnych typu Karta (N/n)auczyciela, Karta (G/g)órnika, Kodeks cywilny. Nazwy opublikowane w Dzienniku Ustaw to Karta Nauczyciela i Karta górnika, Kodeks cywilny. Potocznie używa się też kodeks cywilny.

Chociaż sprawa jest prosta, widziałem wiele różnych wykładni na ten temat, również niekonsekwencja w zapisie tych nazw w Dzienniku Ustaw jest czymś zastanawiającym, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że podobno gdzieś tam działa jakaś komórka odpowiedzialna za zgodność aktów prawnych z zasadami języka polskiego. Może i działa, ale z marnymi rezultatami. A prawda jest taka, że zasada jest jedna (jak królowa), a ewentualne błędne i niekonsekwentne zapisy w Dzienniku Ustaw czy samych ustawach można złożyć na karb niewiedzy osób redagujących przepisy.

Przeczytaj cały artykuł »

Homonimy, homofony, homogramy

Baza wiedzy, Język, Leksyka/semantyka Komentarze (1) »

W poprzednim artykule pisałem o polisemach. W tym zajmę się czymś, co w pewnych wypadkach można łatwo z polisemami pomylić — homonimami i ich odmianami. A o homonimach warto co nieco wiedzieć, gdyż spotykamy się z nimi bardzo często — właśnie na zjawisku homonimii bazuje wiele żartów językowych oraz sloganów reklamowych, są one również lubiane przez wielu szaradzistów.

W dalszej części artykułu zdefiniujemy różnego typu homonimy oraz ich odmiany, czyli homogramy i homofony, podamy ich przykłady oraz… przypomnimy najbardziej znany na świecie homonim.

Przeczytaj cały artykuł »

Czym są polisemy?

Baza wiedzy, Język Komentarze (0) »

Polisemy są powszechnie mylone z homonimami, rzadziej z synonimami (jednym i drugim poświęcę osobny artykuł), i to nie tylko przez uczniów. Problemy z nimi mają czasem nauczyciele, a w Internecie, szczególnie na stronach przeznaczonych dla uczniów, aż roi się od błędnych definicji i przykładów. Po części można to zrozumieć, gdyż w pewnych wypadkach można wahać się, czy mamy do czynienia z polisemem czy z homonimem, jednak nie ma ich aż tak wiele. Zacznijmy od tego, czym są polisemy.

Przeczytaj cały artykuł »

Chleba naszego powszedniego… czyli jakiego?

Ciekawostki, Frazeologia, Język, Leksyka/semantyka, Starożytność 3 komentarze »

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj…

Tymi słowami najstarszej chrześcijańskiej modlitwy modlą się codziennie rzesze wiernych. Mało kto jednak spośród nich zastanawia się, o czym właściwie mowa. Przecież to takie oczywiste… Oczywiste tylko z pozoru, w praktyce bowiem mamy do czynienia z pewną niejednoznacznością, a być może błędem translatorskim.

Przeczytaj cały artykuł »

Kłopotliwe dekagramy, czyli dag czy dkg?

Baza wiedzy, Ortografia, Wskazówki poprawnościowe 11 komentarzy »

Zasygnalizowany w tytule tego artykułu problem dotyczący poprawnego skrótu tej pochodnej jednostki masy mimo upływu czasu nie traci na aktualności, gdyż w dalszym ciągu spotyka się w tym zakresie błędy. Pół biedy, jeśli popełnia je zwykły użytkownik języka. Istotny problem stanowi jednak fakt, że niektóre obecne jeszcze powszechnie w polskich domach, a również dostępne w księgozbiorach podręcznych wielu bibliotek słowniki, nawet autorstwa ludzi cieszących się autorytetem, notują błędną formę! Niestety, pisownia pochodnych jednostek miary nie jest sprawą, w której widzimisię jakiegoś autorytetu może spowodować uznanie błędnej formy za poprawną, gdyż w tym wypadku czynnikiem nadrzędnym jest poprawność względem całego systemu, jakim jest układ SI.

Drugim problemem jest odmiana formy skróconej: deko czy deka? Nim również się zajmę, ale na końcu, po omówieniu kwestii poprawności skrótów.

Przeczytaj cały artykuł »

Co zrobić z tymi krzesłami? O zdradliwych skrótach składniowych raz jeszcze

Baza wiedzy, Język, Składnia, Wskazówki poprawnościowe, Z przymrużeniem oka Komentarze (1) »

W jednym z artykułów wskazywałem niegdyś na konieczność zachowania szczególnej uwagi i podjęcia refleksji językowej przy stosowaniu skrótów składniowych. Zwykle błędy w tym zakresie skutkują tylko (i aż) niezgrabnością i nieskładnością komunikatu, a nawet wrażeniem nieporadności językowej autora. Gorzej, gdy niewłaściwie zastosowany skrót składniowy doprowadzi do zaburzenia komunikatywności, np. spowoduje wieloznaczność.

Spójrzmy na ten przykład:


Przeczytaj cały artykuł »

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy