Homonimy, homofony, homogramy

Baza wiedzy, Język, Leksyka/semantyka Komentarze (1) »

W poprzednim artykule pisałem o polisemach. W tym zajmę się czymś, co w pewnych wypadkach można łatwo z polisemami pomylić — homonimami i ich odmianami. A o homonimach warto co nieco wiedzieć, gdyż spotykamy się z nimi bardzo często — właśnie na zjawisku homonimii bazuje wiele żartów językowych oraz sloganów reklamowych, są one również lubiane przez wielu szaradzistów.

W dalszej części artykułu zdefiniujemy różnego typu homonimy oraz ich odmiany, czyli homogramy i homofony, podamy ich przykłady oraz… przypomnimy najbardziej znany na świecie homonim.

Przeczytaj cały artykuł »

Czym są polisemy?

Baza wiedzy, Język Komentarze (0) »

Polisemy są powszechnie mylone z homonimami, rzadziej z synonimami (jednym i drugim poświęcę osobny artykuł), i to nie tylko przez uczniów. Problemy z nimi mają czasem nauczyciele, a w Internecie, szczególnie na stronach przeznaczonych dla uczniów, aż roi się od błędnych definicji i przykładów. Po części można to zrozumieć, gdyż w pewnych wypadkach można wahać się, czy mamy do czynienia z polisemem czy z homonimem, jednak nie ma ich aż tak wiele. Zacznijmy od tego, czym są polisemy.

Przeczytaj cały artykuł »

Chleba naszego powszedniego… czyli jakiego?

Ciekawostki, Frazeologia, Język, Leksyka/semantyka, Starożytność 3 komentarze »

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj…

Tymi słowami najstarszej chrześcijańskiej modlitwy modlą się codziennie rzesze wiernych. Mało kto jednak spośród nich zastanawia się, o czym właściwie mowa. Przecież to takie oczywiste… Oczywiste tylko z pozoru, w praktyce bowiem mamy do czynienia z pewną niejednoznacznością, a być może błędem translatorskim.

Przeczytaj cały artykuł »

Kłopotliwe dekagramy, czyli dag czy dkg?

Baza wiedzy, Ortografia, Wskazówki poprawnościowe 6 komentarzy »

Zasygnalizowany w tytule tego artykułu problem dotyczący poprawnego skrótu tej pochodnej jednostki masy mimo upływu czasu nie traci na aktualności, gdyż w dalszym ciągu spotyka się w tym zakresie błędy. Pół biedy, jeśli popełnia je zwykły użytkownik języka. Istotny problem stanowi jednak fakt, że niektóre obecne jeszcze powszechnie w polskich domach, a również dostępne w księgozbiorach podręcznych wielu bibliotek słowniki, nawet autorstwa ludzi cieszących się autorytetem, notują błędną formę! Niestety, pisownia pochodnych jednostek miary nie jest sprawą, w której widzimisię jakiegoś autorytetu może spowodować uznanie błędnej formy za poprawną, gdyż w tym wypadku czynnikiem nadrzędnym jest poprawność względem całego systemu, jakim jest układ SI.

Drugim problemem jest odmiana formy skróconej: deko czy deka? Nim również się zajmę, ale na końcu, po omówieniu kwestii poprawności skrótów.

Przeczytaj cały artykuł »

Co zrobić z tymi krzesłami? O zdradliwych skrótach składniowych raz jeszcze

Baza wiedzy, Język, Składnia, Wskazówki poprawnościowe, Z przymrużeniem oka Komentarze (1) »

W jednym z artykułów wskazywałem niegdyś na konieczność zachowania szczególnej uwagi i podjęcia refleksji językowej przy stosowaniu skrótów składniowych. Zwykle błędy w tym zakresie skutkują tylko (i aż) niezgrabnością i nieskładnością komunikatu, a nawet wrażeniem nieporadności językowej autora. Gorzej, gdy niewłaściwie zastosowany skrót składniowy doprowadzi do zaburzenia komunikatywności, np. spowoduje wieloznaczność.

Spójrzmy na ten przykład:


Przeczytaj cały artykuł »

Smart, eco szufelka na kiju

Język, Moda językowa, Z przymrużeniem oka, Zapożyczenia i wpływy obce Komentarze (0) »

Takie czasy. Teraz wszystko musi być i „smart”, i „eco” (oczywiście przez „c”, nie żadne tam parafiańsko-zaściankowe „k”, no bo my już przecie są Europejczyki, a może i Amerykany), nawet łopata do odśnieżania…

Ja z niecierpliwością czekam na papier toaletowy, żeby był już nie tylko „eco”, ale i „smart”, aby każdy mógł tego powiewu nowoczesności, progresu i dobrodziejstw technologii (która jakoś tam ma, ale nikt nie wie jak) doświadczyć na własnej, no, tej… skórze, oczywiście…

O kale i ługu w nazwach miejscowych

Baza wiedzy, Ciekawostki, Język, Leksyka/semantyka 2 komentarze »

Otrzymałem dziś e-mail od czytelnika, który zapytał mnie o pochodzenie nazw miejscowości takich jak Kałków i Biały Kał. Krótkiemu i konkretnemu pytaniu towarzyszyło jeszcze jedno:

Czy na pewno nazwy te pochodzą od słowa oznaczającego ekskrementy?

Przeczytaj cały artykuł »

Koń a interpunkcja, czyli o sławnej encyklopedycznej definicji

Ciekawostki, Język, Ortografia, Składnia, Wskazówki poprawnościowe Komentarze (0) »

Wszyscy znamy chyba, przynajmniej ze słyszenia, słynną definicję konia (a właściwie część tej definicji, gdyż w rzeczywistości, wbrew powszechnemu niemal mniemaniu, jest ona bardziej rozbudowana) zamieszczoną w pierwszej polskiej encyklopedii, zatytułowanej Nowe Ateny, a napisanej przez ks. Benedykta Chmielowskiego w XVIII wieku.

Zdanie to każdy potrafi powtórzyć, ale zapisać już niekoniecznie. Dlaczego, skoro na pierwszy rzut oka nie ma w nim pułapek ortograficznych? Z powodu… przecinków!

W grę wchodzą dwie wersje zapisu:
1. Koń, jaki jest, każdy widzi
2. Koń jaki jest, każdy widzi

Która jest poprawna?

Przeczytaj cały artykuł »

Marketingowy bełkot: nowa innowacja

Język, Leksyka/semantyka, Wskazówki poprawnościowe Komentarze (0) »

Na załączonym obrazku kolejny przykład marketingowego bełkotu, i to taki, który już na pierwszy rzut oka, a jeszcze bardziej nawet już za sprawą samego brzmienia, wydaje się mocno podejrzany.

Nowa innowacyjna technologia? A cóż to ma znaczyć? Pomijam już fakt, że pewnie owa technologia nie jest żadną technologią (polecam artykuł Modne słowo: technologia), tylko została tak nazwana dla lepszego efektu. Tym razem moją uwagę przyciągnęło coś innego

Czy można by w ogóle mówić o starej innowacyjnej technologii?
Przeczytaj cały artykuł »

Cham z chamiarni

Baza wiedzy, Język, Leksyka/semantyka, Z przymrużeniem oka 5 komentarzy »

Będąc przy okazji załatwiania spraw urzędowych w Żyrardowie, zauważyłem nieopodal dworca PKP punkt gastronomiczny o intrygującej nazwie Chamiarnia (logotyp na załączonym obrazku). Nazwa ta zaintrygowała mnie do tego stopnia, że przez chwilę chciałem wejść i sprawdzić, czy chamska jest obsługa, czy klientela, czy też może, nie daj Boże, panuje tam totalna chamiarnia (chociaż SJP PWN nie odnotowuje takiego słowa) zarówno jeśli chodzi o klientów, jak i o personel. Szybko jednak doszedłem do wniosku, że żadna z tych możliwości nie jest kusząca, a cham w żadnej postaci nie jest kimś, kogo chciałbym w jakichkolwiek okolicznościach spotkać.

A tak nawiasem mówiąc, kimże jest cham?

Przeczytaj cały artykuł »

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy