Próbna matura CKE — temat rozprawki… do poprawki!

Inne, Literatura, Refleksje, Romantyzm, Sprawy szkolne Komentarze (0) »

Od próbnej matury zorganizowanej przez CKE minęło już nieco czasu — nauczyciele ją przeprowadzili, sprawdzili, omówili… W zasadzie nie mam zwyczaju komentować tego typu egzaminów, ale wydaje się, że jednak muszę wtrącić tu kilka krytycznych uwag, tym bardziej że nie są to wyłącznie moje spostrzeżenia. Nie spotkałem chyba nikogo, kto nie miałby zastrzeżeń do sformułowanego w tym roku tematu rozprawki problemowej, a wiem, że niektórzy poloniści krytykowali go w dość ostrych słowach. Brzmiał on: Czy odkupienie winy zwalnia człowieka z odpowiedzialności za wyrządzone krzywdy? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do podanego fragmentu „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, do całego utworu oraz do innego tekstu kultury. Temat teoretycznie nie wydaje się zbyt trudny, ale… najtrudniejsze wydaje się zrozumienie intencji autorów zadania. To, co powypisywali uczniowie, jest wobec tego sprawą absolutnie drugorzędną.

Przeczytaj cały artykuł »

Antyk, starożytność, Biblia, czyli o wpadce pewnego wydawnictwa oświatowego

Starożytność, Z przymrużeniem oka 2 komentarze »

Kwiatek (w znaczeniu zabawny błąd), jaki zauważyłem w planie wynikowym do jednego z podręczników znanego wydawnictwa oświatowego (ilustracja w dalszej części artykułu), utwierdził mnie w przekonaniu, że warto poświęcić osobny artykuł rozumieniu trzech wskazanych w tytule niniejszego artykułu pojęć: antyk, starożytność i Biblia. Bo poza stwierdzeniem oczywistego błędu warto jednak zastanowić się, co go spowodowało i dlaczego.

Przeczytaj cały artykuł »

Artystyczna oryginalność Bogurodzicy czy nazbyt oczywista inspiracja?

Literatura, Średniowiecze Komentarze (1) »

W poprzednim artykule (Co znaczy Bogiem sławiena w Bogurodzicy?) pisałem o pewnym budzącym wątpliwości interpretacyjne sformułowaniu w Bogurodzicy. Dziś znów zajmę się tą pieśnią, lecz w nieco innym ujęciu. Czy Bogurodzica — jak chcieliby tego badacze — jest dziełem oryginalnym, niebędącym przekładem, parafrazą ani nawet przetworzeniem żadnego innego tekstu literackiego, czy jednak wzorowana była na jakimś innym utworze? I nie chodzi tu o literacką realizację popularnego w ikonografii wschodniej toposu deesis, bo o tym mówi się już nawet w gimnazjum. Moim zdaniem, wbrew opinii wielu badaczy, inspiracji pieśni nie trzeba szukać zbyt daleko, gdyż jest ona na wyciągnięcie ręki…

Wśród historyków literatury zajmujących się Bogurodzicą na pewno panuje zgoda co do jednego: jest to dzieło niełatwe do interpretacji, a co więcej, trudno jednoznacznie ustalić, skąd jego autor czerpał inspirację. Roman Mazurkiewicz stwierdza nawet:

Oryginału czy choćby inspiracji naszej pieśni szukano gdzie tylko było można: w hymnografii grecko-bizantyńskiej, w tradycji cerkiewnosłowiańskiej, ruskiej, łacińskiej, czeskiej, niemieckiej… Nigdzie jednak bezpośredniego wzorca literackiego nie udało się odnaleźć, choć podobieństw treściowych, kompozycyjnych i melodycznych jest sporo, zarówno w spuściźnie chrześcijańskiego Wschodu, jak Zachodu. Coraz donośniej mówi się więc — choć brzmi to wręcz niewiarygodnie na tle naszej wiedzy o poziomie rodzimej kultury literackiej w wieku XIII — o artystycznej oryginalności Bogurodzicy.

I zapewne tak jest. Autor nie przerabiał na polszczyznę żadnego konkretnego dzieła, a ewentualne zbieżności ideowe z innymi utworami mają charakter fragmentaryczny i wynikają z erudycji autora i uniwersalności pewnych poglądów w czasach powstawania utworu. Ku podobnemu stanowisku skłania się wybitna badaczka Bogurodzicy Ewa Ostrowska, która wskazuje jednak jako jedną z możliwych inspiracji łacińską pieśń Salve Regina. Można jednak znaleźć wiele cech wspólnych Bogurodzicy z innym tekstem, bardzo popularnym zarówno w tamtych, jak i… obecnych czasach.

Chodzi o…

Przeczytaj cały artykuł »

Co znaczy Bogiem sławiena w Bogurodzicy?

Język, Leksyka/semantyka, Literatura, Składnia, Średniowiecze 3 komentarze »

Jednym z głównych problemów utrudniających właściwe rozumienie dzieł literatury dawnej jest archaiczny język, jakim były spisywane. Im dalej w las, tym więcej drzew — chciałoby się powiedzieć, gdyż im dawniejszymi dziełami się zajmujemy, tym więcej napotykamy problemów wynikających z faktu, że język dawnych epok, a więc i dzieł w nich tworzonych, znacząco (nomen omen…) odbiega od współczesnego stanu polszczyzny. Dla uczniów, którym przychodzi zmierzyć się z tekstem staropolskim, pewną pomocą mogą służyć przypisy, pod warunkiem jednak, że są poprawne merytorycznie, a jak wskazałem w artykule Naborowski „Na toż” — kulinarny problem”, nie zawsze tak jest.

Nie inaczej jest w wypadku naszej „carmen patrium” — Bogurodzicy. Jedną z największych zagadek tego dzieła jest moim zdaniem sformułowanie Bogiem sławiena, tłumaczone najczęściej jako sławiona przez Boga. Czy to tłumaczenie jest zasadne? Nie wiem. Wydaje mi się, że możliwych wyjaśnień jest kilka. Omówię je pokrótce w dalszej części artykułu.

Przeczytaj cały artykuł »

Ciężkie życie tłumacza — cz. II

Ciekawostki, Literatura, Refleksje 6 komentarzy »

W poprzedniej części artykułu (Ciężkie życie tłumacza — cz. I) wskazywałem szereg trudności, przed którymi stają tłumacze dzieł literatury obcej. Obiecałem wówczas odnieść się do kilku konkretnych przykładów, aby pokazać złożoność problemu. W dalszej części artykułu tym właśnie się zajmę. Na warsztat wezmę jeden klasyczny przykład dotyczący głośnego sporu o przekład Eugeniusza Oniegina, drugi przykład będzie dotyczył znanej myśli Goethego (niby drobiazg, ale…), trzeci tego, czyje zwłoki są opisane w słynnym utworze Baudelaire’a, ostatni zaś pewnego konceptu z filmu Lśnienie, którego tłumacz nie miał szans przełożyć na język polski…

Przeczytaj cały artykuł »

Ciężkie życie tłumacza — cz. I

Literatura, Refleksje Komentarze (0) »

Czy lubią Państwo zagraniczną literaturę? Domyślam się, że niektórzy wolą ją od naszej. Inni z kolei stwierdzą coś przeciwnego. A ja? Ja, słysząc i jednych, i drugich, zwykle kręcę z dezaprobatą głową. Dlaczego? Nie, nie dlatego, że w każdej literaturze są dzieła lepsze i gorsze, więc wynik porównania może być pochodną doboru lektur. Nie, nie o to mi chodzi. Przyczyna jest inna i wiąże się z pewną konkretną trudnością, a raczej całym zbiorem trudności o różnolitym charakterze. Trudności, które sprowadzają się do prostego pytania: jak to przetłumaczyć?

Niniejszy artykuł nie jest na pewno poradnikiem dla tłumaczy. Jest to raczej zbiór refleksji nad ogromem problemów, z jakimi zmagają się osoby dokonujące przekładów literatury obcej, przeznaczony raczej dla czytelników, którzy nie zwykli się zastanawiać nad stosunkiem przekładu do oryginału. Dziś podejdę do tematu od strony czysto teoretycznej. W kolejnym artykule pokuszę się o wskazanie konkretnych przykładów.

Przeczytaj cały artykuł »

C. K. Norwid W Weronie — niekonwencjonalna interpretacja

Ciekawostki, Literatura, Romantyzm, Z przymrużeniem oka Komentarze (0) »

Na wstępie lojalnie uprzedzam, że przedstawiona niżej interpretacja nie nadaje się do użytku szkolnego i należy ją traktować z dużym przymrużeniem oka.

To nie jest tak, że czytam wiersz i dumam, jak można by sobie z niego, przepraszam za wyrażenie, interpretacyjne jaja zrobić. Po prostu kiedyś uczestniczyłem w ciekawych zajęciach warsztatowych, w czasie których prowadzący podzielił nas na grupy i poprosił o dokonanie… złej interpretacji wiersza Cypriana Kamila Norwida W Weronie. Niestety, nikogo z nas dokonywania złych interpretacji nie uczono, więc ciężko nam było cokolwiek wymyślić, toteż skończyło się na tym, że niczego nie wymyśliliśmy, a ja, gdy przyszła nasza kolej, a przyszła szybko, bo referowaliśmy wyniki pracy jako pierwsza grupa, musiałem po prostu improwizować, żeby cokolwiek powiedzieć. W sumie poszło mi dość gładko, a w dalszej części artykułu podzielę się z Państwem tym, co udało mi się wykoncypować.

Przeczytaj cały artykuł »

Zburzenie Bastylii — mit zamiast historii

Baza wiedzy, Ciekawostki, Oświecenie 9 komentarzy »

Gdy raz zrobi się wyjątek, później przychodzi to już łatwiej. Skoro więc raz zająłem się na tej stronie historią (przy okazji przypomnienia o właściwej dacie zakończenia II wojny światowej), teraz postanowiłem uczynić to ponownie.

14 lipca przypada święto narodowe Republiki Francji — rocznica tzw. zburzenia Bastylii, czyli wydarzenia, które zapoczątkowało rewolucję francuską (chociaż tak naprawdę jest tylko jej symbolicznym początkiem) i do tego stopnia obrosło legendą, że nawet media, a nawet nierzadko nauczyciele przedstawiają mit zamiast historycznych faktów; mit, który tak się ma do historycznej prawdy, jak Mickiewiczowska opowieść o Konradzie Wallenrodzie do rzeczywistego pierwowzoru. W przeciwieństwie jednak do piewców rewolucji Mickiewicz lojalnie uprzedził czytelników, że jego wersja zdarzeń ma charakter historycznej fikcji, i nikomu w nią wierzyć nie kazał…

Przeczytaj cały artykuł »

Kiedy skończyła się II wojna światowa?

Baza wiedzy, Ciekawostki, Współczesność 5 komentarzy »

Dziś nieco zmieniam tematykę, by zająć się historią, a szczególnie błędnymi informacjami, jakie corocznie podają dziennikarze 8 oraz 9 maja.

Oto właśnie obchodzimy ostatni dzień triduum Dnia Zwycięstwa. Dlaczego triduum? Ano dlatego, że — jak większość zapewne wie — zdania na temat tego, którą datę zakończenia II wojny światowej należy uznać za najlepszą, są podzielone. A i tak mało kto podaje prawdziwą…

Przeczytaj cały artykuł »

Świat przedstawiony i jego składniki

Baza wiedzy, Literatura, Terminy literackie 5 komentarzy »

Charakteryzowanie świata przedstawionego to elementarna umiejętność w zakresie analizy dzieła literackiego. Teoretycznie powinien się nią wykazać nawet oporny na zdobywaną wiedzę absolwent szkoły podstawowej. A praktycznie?

Goszcząc w jednym z nie najgorszych liceów na ustnej maturze, miałem nieprzyjemność wysłuchać prezentacji ucznia poświęconej kreowaniu świata przedstawionego w powieściach jednego z twórców literatury fantasty. Ponieważ szanowny abiturient raczył wygadywać androny (do których chyba sam nie był przekonany…) na tle przypadkowo dobranych slajdów, postanowiłem go dobić w dosyć perfidny sposób. Poprosiłem więc, by zdefiniował występujące w temacie jego prezentacji pojęcie świat przedstawiony. Jak się zapewne Państwo domyślają, nie miał on już nawet nie zielonego, ale nawet seledynowego pojęcia o tym, co ów termin oznacza. Bywa więc i tak, dlatego pokrótce wyjaśnię, czym jest świat przedstawiony i jakie są jego składniki.

Przeczytaj cały artykuł »

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy