Ech, te maluchy…

Z przymrużeniem oka Komentarze (0) »

Szatnia w jednej ze szkół podstawowych. Do czekającego mężczyzny podchodzi sympatyczny chłopczyk z plecakiem. Ojciec głaszcze maluszka po głowie. Ten najwyraźniej chce sprawić tacie radość.

— Tato — mówi radosnym głosem — nie mam dziś żadnej uwagi, że czegoś znów zapomniałem, w dzienniczku!…

Twarz ojca rozpromienia się. Znać, że musi to być odpowiedź, którą nie za często słyszy.

— Nie mam — kontynuuje malec, złapawszy oddech — bo nawet dzienniczka nie miałem.

Z twarzy ojca nie znikł uśmiech, dało się jednak słyszeć ciche westchnienie…

Rośnie nam przyszłość narodu…

Z przymrużeniem oka 3 komentarze »

Fragment autentycznej rozmowy grupy nastolatków. Nie ma co. Z taką młodzieżą czeka nas świetlana przyszłość…

— […] i siedzi czwarty rok w pierwszej klasie.
— Jak można [wulgaryzm] cztery lata w pierwszej klasie siedzieć?!
— No, w pierwszej gimnazjum. Czwarty rok siedzi. A ty ile lat siedzisz w gimnazjum?
— Sześć.
— No widzisz!
— Ale [wulgaryzm] nie w jednej klasie!

Mickiewicz politeistą?

Literatura, Romantyzm, Z przymrużeniem oka Komentarze (1) »

Idę o zakład, że mało kto z Państwa zastanawiał się nad tym, jak trudną sztuką jest stawianie pytań. Nie tylko w pracy nauczyciela, ale w zasadzie we wszystkich już sferach życia. Niejeden nauczyciel, gdyby zeznawał pod przysięgą, przyznałby, że kiedyś tam musiał anulować jakieś pytanie albo uznać inne odpowiedzi niż pierwotnie zamierzał, gdyż okazało się zbyt wieloznaczne, nieprecyzyjne, źle sformułowane itd. Każdy przez to przechodzi. Również autorzy podręczników nie zawsze formułują właściwe pytania. Pół biedy, gdy pytanie jest ewidentnie złe, bo wtedy można je odpowiednio poprawić lub pominąć. Gorzej, gdy jest pozornie poprawne, zwłaszcza formalnie, a autor, formułując je, nie zwrócił uwagi na coś istotnego, jak w przykładzie, który omówię w dalszej części wpisu.

Przeczytaj cały artykuł »

Zdrobnienia, zdrobnionka — funkcjonalne i niefunkcjonalne

Język, Moda językowa, Wskazówki poprawnościowe, Z przymrużeniem oka 8 komentarzy »

Po zjedzeniu zamówionej i wyczekanej pizzy przywołuję kelnera.
Rachuneczek? — pyta kelner.
Potwierdziłem.
Płaci pan gotóweczką?
Tego było już za wiele, więc postanowiłem dać mu do myślenia.
Nie, karteczką — odrzekłem.
Popatrzył dziwnie… Nie wiem, czy zrozumiał…

***

Nie mam pojęcia, czemu to przypisać. Czy to przejaw jakiegoś zdziecinnienia, czy szerząca się w zastraszającym tempie maniera? Teorii na ten temat mam kilka, ale nie będę wdawał się w rozważania psychologiczne ani socjologiczne. Poprzestanę na stwierdzeniu faktu: zdrobnienia (czyli deminutiva) we współczesnej polszczyźnie są zdecydowanie nadużywane.

Na czym polega to zjawisko i jakie są poprawne konteksty używania zdrobnień, wyjaśniam w dalszej części artykułu.

Przeczytaj cały artykuł »

Święty ogórek?

Ortografia, Z przymrużeniem oka Komentarze (0) »

Nie wiedziałem, że w poczet świętych polskich został włączony nasz swojski ogórek, o którym pisał Gałczyński (może czynił to dlatego, że widywał go obok kieliszka, od którego, jak wiemy, nie stronił?), ale grunt, że handlowcy wiedzą lepiej, co widać na załączonym obrazku…

Jeśli to prawda, to ogórek jest świętym nie byle jakim, bo każdy święty patronuje jednemu dniu w roku, a on całemu sezonowi (słynny sezon ogórkowy).

Średnia wysoka, ale z nagrody nici…

Sprawy szkolne, Z przymrużeniem oka 5 komentarzy »

Zawsze przed zakończeniem zajęć w danym roku szkolnym (celowo nie piszę pod koniec roku szkolnego, gdyż wbrew powszechnemu mniemaniu i temu, co podają media, rok szkolny kończy się nie pod koniec czerwca, lecz 31 sierpnia) przypomina mi się autentyczna historia sprzed kilku lat, związana z roczną klasyfikacją i przyznawaniem nagród najlepszym uczniom. Sytuacja jest naprawdę niecodzienna i będę szczerze zdziwiony, jeśli znajdzie się ktoś, kto mógłby stwierdzić, iż znalazł się w podobnej.

Przeczytaj cały artykuł »

Wielkanocne jaja

Z przymrużeniem oka 2 komentarze »

Profesor Miodek wykazywał niegdyś, iż umiejscowienie przecinka w zdaniu może zdecydować o życiu lub śmierci jeńca. Pierwsza z historyjek, które za chwilę opowiem, nie przyniosła co prawda poważnych konsekwencji (bo nie mogła), aczkolwiek miały one pewien realny, a zarazem humorystyczny wymiar.

Wielkanoc to czas, z którym wiąże się wiele obrzędów i tradycji — zdecydowanie więcej niż z okresem Bożego Narodzenia, co nie powinno dziwić, jeżeli weźmiemy pod uwagę rangę tego święta w religii chrześcijańskiej. Jednym z najbardziej znanych zwyczajów wielkanocnych jest dzielenie się jajkiem, stanowiące odpowiednik bożonarodzeniowego łamania się opłatkiem. Zdarza się jednak, że tzw. „jaja” rozpoczynają się wcześniej, np. w czasie tradycyjnie wystawianych w okresie przedświątecznych misteriów, których zdarzyło mi się w ostatnich latach obejrzeć niemało. Pozwolę więc sobie opowiedzieć dwie historie wiążące się z misteryjnym wpadkami młodych ludzi. A na koniec przypomnę najkrótsze wygłoszone w Polsce kazanie wielkanocne.

Przeczytaj cały artykuł »

Humor z wypracowań szkolnych [3]

Sprawy szkolne, Z przymrużeniem oka 2 komentarze »

W dalszej części artykułu kolejna porcja humoru z wypracowań… Humoru? Hmm… Pozostańmy przy tej konwencji, chociaż szczerze mówiąc, coraz mniej śmieszą mnie uczniowskie błędy, a coraz bardziej przerażają. Dlaczego? Cóż, śmieszne mogą być potknięcia kogoś, kto dopiero czegoś się uczy. W pewnym momencie przecież z popełniania błędów się wyrasta…

No właśnie, wyrasta się albo i nie wyrasta. Rzeczywistość pokazuje, że raczej się nie wyrasta. Błędami i pokracznymi (zarówno pod względem gramatycznym, jak i logicznym) zdaniami jesteśmy karmieni na każdym kroku, a język używany w codziennej komunikacji przez dorosłych użytkowników degraduje się. Ba, nawet okazuje się, że osoby uchodzące za światłe posługują się pseudointeligenckim bełkotem. A przecież języka uczymy się przez naśladownictwo. W jaki sposób pozbawiona pozytywnych wzorców językowych młodzież ma uczyć się pisać poprawnie? Oczywiście w żaden, bo to niemożliwe. I to w tym wszystkim jest najsmutniejsze. Błędy językowe młodzieży są po prostu odbiciem tego, co dzieje się w codziennej komunikacji — nie tylko tej międzyludzkiej, ale również medialnej.

W tej sytuacji można obawiać się, że niedługo ten cykl przestanie mieć jakikolwiek sens, ponieważ nie znajdą się ludzie, którzy będą w stanie dostrzec komizm prezentowanych zdań. Świadomość językowa zanika na rzecz prostackiego podejścia w stylu „przecież i tak wiadomo, o co chodzi”… Ale dość tego biadolenia. Pora na obiecane przykłady.

Przeczytaj cały artykuł »

Humor z wypracowań szkolnych [2]

Sprawy szkolne, Z przymrużeniem oka 3 komentarze »

Wracamy do „kwiatków” z wypracowań uczniowskich. Wiem, temu samemu poświęcony był jeden z poprzednich wpisów, ale sporo czasu od tamtego momentu upłynęło, a uczniowie nie ustają w wysiłkach, by swoimi „konceptami” zaskoczyć nauczyciela. Trzeba to więc zauważyć i docenić. Tym razem kilka wpadek z wypracowań związanych z twórczością Żeromskiego i Nałkowskiej.

Przeczytaj cały artykuł »

Humor z wypracowań szkolnych [1]

Sprawy szkolne, Z przymrużeniem oka 5 komentarzy »

Humor z zeszytów szkolnych to wdzięczny temat. Trudno więc się dziwić, że chętnie sięgają po niego różnego rodzaju czasopisma. Ale — jak stwierdził Krasicki — I śmiech niekiedy może być nauką… Warto się uczyć, chociażby na błędach — własnych lub cudzych. Dlatego zdecydowałem się co jakiś czas publikować serię tzw. „kwiatków”. Trochę humoru nie zawadzi, ale ważniejszy wydaje mi się cel dydaktyczny — wskazać mechanizm powstania błędów i uświadomić, w jaki sposób można ich unikać w przyszłości.

W dalszej części pierwszy zbiór cytatów z wypracowań. Oczywiście wszystkie przytaczam anonimowo. Opatruję je również komentarzem — zarówno nieco złośliwym (na ile mi moje toporne poczucie humoru pozwala…), jak i merytorycznym.

Przeczytaj cały artykuł »

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy