Stopniowanie przymiotników — zasady i typowe błędy

Baza wiedzy, Język, Odmiana, Wskazówki poprawnościowe   

Stopniowanie przymiotników nie jest z pozoru rzeczą skomplikowaną. Ale jak to często bywa, codzienne praktyki wielu użytkowników języka dowodzą czegoś wręcz przeciwnego. Okazuje się bowiem, że spotykamy się tu z kilkoma charakterystycznymi i wręcz powszechnie występującymi zjawiskami, a spośród nich niektóre należy postrzegać w kategoriach błędu.

W dalszej części artykułu omówię zasady stopniowania przymiotników, a następnie przejdę do tego, co najistotniejsze, czyli omówienia kilku często zauważanych przy okazji stopniowania praktyk i ich oceny pod kątem poprawnościowym.

Wspomnę jeszcze, iż większość zamieszczonych tu uwag odnosi się również do przysłówków. Ograniczam się jednak do przymiotników, by nie rozbudowywać nadmiernie tekstu.

Stopnie przymiotników

Przypomnijmy, że w języku polskim rozróżniamy 3 stopnie ze względu na intensywność i wielkość opisywanej cechy:
stopień równy — oznaczający normalne nasilenie cechy;
stopień wyższy — oznacza większe nasilenie danej cechy, służy do budowania porównań;
stopień najwyższy — oznaczający najwyższe nasilenie danej cechy w ogóle lub w danym zbiorze.

Rodzaje stopniowania

Prócz tego ważny jest podział ze względu na typ stopniowania. Wyróżniamy tu:
a) stopniowanie proste — polegające na dodaniu do tematu fleksyjnego przymiotnika:
— końcówki -szy lub -ejszy w stopniu wyższym, np. szybkiszybszy, ładnyładniejszy;
— łącznie przedrostka naj- i końcówki -szy lub -ejszy w stopniu najwyższym, np. szybkinajszybszy, ładnynajładniejszy;
b) stopniowanie opisowe — polegające na poprzedzeniu przymiotnika przysłówkiem posiłkowym:
bardziej w stopniu wyższym, np. zniszczonybardziej zniszczony;
najbardziej w stopniu najwyższym, np. zniszczonynajbardziej zniszczony;
c) stopniowanie nieregularne — występujące wtedy, gdy zmienia się temat fleksyjny stopniowanego przymiotnika. Stopniowaniu nieregularnemu podlega tylko kilka przymiotników: dużywiększynajwiększy (ściślej mówiąc, w tym przypadku przymiotnik duży otrzymał stopień wyższy i najwyższy przymiotnika wielki), mały — mniejszynajmniejszy, dobrylepszynajlepszy, złygorszynajgorszy.

Zasadniczo większość przymiotników jakościowych można stopniować na dwa sposoby (prosty i opisowy), jednak niektóre z nich można stopniować tylko opisowo, np. honorowybardziej honorowynajbardziej honorowy, kolorowybardziej kolorowynajbardziej kolorowy.

Stopniowanie w dół

W przypadku wielu przymiotników występuje szczególne zjawisko — stopniowanie w dół, czyli obok stopnia równego pojawiają się stopnie niższy i najniższy:

stopień niższy służy do budowania porównań i oznacza mniejsze nasilenie cechy. Tworzy się go przez poprzedzenie stopniowanego przymiotnika przysłówkiem posiłkowym mniej, np. mniej odpowiedni, mniej delikatny;
stopień najniższy oznacza najmniejsze nasilenie cechy w ogóle lub w danym zbiorze. Tworzy się go, poprzedzając stopniowany przymiotnik przysłówkiem posiłkowym najmniej, np. najmniej odpowiedni, najmniej delikatny.

Stopniowanie w dół ma zawsze charakter opisowy.

Przymiotniki niepodlegające stopniowaniu

Szczególna grupę stanowią przymiotniki niepodlegające stopniowaniu. Najczęściej oznaczają one miejsce pochodzenia lub dotyczą materiału, z którego jest wykonana rzecz, np. polski, warszawski, drewniany, papierowy.

Owszem, tu i ówdzie spotkać można przykłady stopniowania takich wyrazów, lecz nie są one poprawne i wynikają z nieudolnych skrótów myślowych, bo komuś, kto pisze, że coś jest *bardziej plastikowe, chodzi o to, że zawiera więcej plastiku, a mówienie, że coś jest *bardziej warszawskie, to nieudana próba zakomunikowania, że bardziej kojarzy się z Warszawą.

Swoją drogą, hasło którym niegdyś posługiwał się Telewizyjny Kurier Warszawski „Warszawski, warszawszszy, najwarszawściejszy” było moim zdaniem kapitalne — nie spotkałem się nigdzie z bardziej udaną próbą świadomego wykorzystania błędu językowego w celach reklamowych — to zwracało uwagę, a jednocześnie każdy miał świadomość, że błąd jest wynikiem intencjonalnego działania.

Wspomnieć należy, że do przymiotników niepodlegających stopniowaniu zalicza się również tak modny przymiotnik optymalny, którego odmienianie uznałbym za praktykę karygodną (omawiam to w artykule Marketingowy bełkot: najbardziej optymalne).

Zanikanie stopniowania prostego

Nie trzeba większych badań, by stwierdzić, że stopniowanie proste w polszczyźnie zanika, wypierane przez stopniowanie opisowe. Mam oczywiście na myśli tylko te wyrazy, które mają utrwalone w praktyce językowej formy regularne stopnia wyższego i najwyższego. Stąd biorą się formy bardziej popularny (zam. popularniejszy), bardziej wesoły (zam. weselszy), bardziej nowoczesny (zam. nowocześniejszy), najbardziej sztywny (zam. najsztywniejszy), najbardziej wytrzymały (zam. najwytrzymalszy).

Czy opisywane tu zjawisko można uznać za błąd? Mając na uwadze brak jasnych kryteriów określających, które przymiotniki stopniuje się regularnie, a które opisowo, nie posuwałbym się do tak kategorycznego określenia. Na pewno jednak są to formy mniej ekonomiczne pod względem językowym. Nie da się też nie zauważyć, że brzmią one częstokroć niezgrabnie — nikt mi nie wmówi, że bardziej szybki brzmi lepiej niż szybszy, a bardziej głośny lepiej niż głośniejszy.

Nawiasem mówiąc, jest to zjawisko zastanawiające, gdyż stoi w sprzeczności z działaniem zasad ekonomii językowej. Co prawda służy ono uproszczeniu kwestii stopniowania przymiotników, jednak wiąże się z używaniem form dłuższych. Być może wynika to z charakterystycznego dla snobizmu językowego umiłowania konstrukcji analitycznych (też chyba opiszę to zjawisko za jakiś czas).

W zasadzie mechanizm ten nie dotyka przymiotników stopniowanych nieregularnie — tutaj spotykane tu i ówdzie błędy wynikają ze zwykłych przejęzyczeń.

Podwójne stopniowanie

Kolejny mechanizm nazwałbym już patologią. Chodzi o podwójne stopniowanie, polegające na jednoczesnym stosowaniu wykładników stopniowania prostego i opisowego, wskutek czego powstają konstrukcje typu *bardziej nowocześniejszy (zam. nowocześniejszy), *najbardziej najnowocześniejszy (zam. najnowocześniejszy).

To zjawisko należy zdecydowanie zakwalifikować jako błąd, i to moim zdaniem rażący. Dlaczego? Konstrukcje tego typu mają wszelkie cechy pleonazmu, czyli błędu polegającego na powieleniu treści wyrazu określanego przez wyraz określający. Wykładniki stopnia wyższego lub najwyższego są już obecne w samej formie przymiotnika, toteż dodatkowe użycie przysłówków posiłkowych jest zbędne (i błędne).

Nawiasem mówiąc, podwójne stopniowanie jest często charakterystycznym elementem marketingowego bełkotu, gdy specom od marketingu wydaje się, że powiedzenie, iż ich produkt jest najlepszy, to za mało. A im bardziej się wysilają, tym *bardziej głupsze (celowo popełniam tu błąd) są efekty ich językowych manipulacji.

Podobnie błędne są przykłady podwójnego stopniowania w dół, czyli potworki takie jak *mniej odpowiedniejszy (zam. mniej odpowiedni), mniej doskonalszy (zam. mniej doskonały) itp.

32 komentarze do “Stopniowanie przymiotników — zasady i typowe błędy”

  1. Maciek Student PW z Olecka stwierdza:

    Witam. Dziękuję, że na Pana stronie można liczyć na skomentowanie artykułów. Zawsze, kiedy czytam o tym, że są przymiotniki, których się nie stopniuje, zastanawia mnie, dlaczego uzasadnienie, które Pan podał jako uzasadnienie osób, które je używają, jest słabe. Piszę o przykładzie niestopniowania słowa „plastikowy” czy „metalowy”. Właśnie to jedyny sposób na wskazanie tego, że coś, co zawiera więcej metalu, jest bardziej metalowe. Nie rozumiem, dlaczego językoznawcy zakazują tego ludziom, którzy mogą pracować całe życie przy materiałach i ewidentnie zauważać potrzebę użycia sformułowań „bardziej metalowy”. W moim odczuciu słowo „metalowy” to wykonany z metalu, chociaż czasem używa się metaliczny (połysk), czyli wykazujący cechy metalu. Czyżby tutaj jest przyczyna tego, że nie powinno się stopniować „metalowy”, w zamian za to stopniując opisowo „metaliczny”? Spodziewam się Pana odpowiedzi na podanym przeze mnie mailu. Z góry dziękuję. Przechodzę do artykułu o przywiązywaniu wagi, by go przeczytać i skomentować.

  2. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Rozumiem Pana zastrzeżenia i szczerze mówiąc je podzielam w dużej części, chociaż nie do końca. Lepiej mówić o większej zawartości metalu. Jak widać, stopniowanie niepodlegającego stopniowaniu przymiotnika nie jest jedynym sposobem przekazania danej treści, co sam Pan zauważył zresztą. Jeśli chodzi o językoznawców, to nie mają oni mocy niczego zakazywać, lecz jedynie orzekają o tym, czy jakaś forma jest poprawna czy nie. W tym wypadku chodzi po prostu o pewną precyzję wypowiedzi — obecność jakiegoś tworzywa wiąże się z określonymi cechami rzeczy. Samo określenie, że coś jest np. bardziej metalowe nie określa dokładnie, co autor ma na myśli — czy ilość tworzywa, kolor, połysk czy jeszcze inną cechę.

  3. Klaudia (6klasa) stwierdza:

    Cześć dzięki za rade ale mam problem co to jest stopniowanie regularne nieregularne i opisowe nierozumiem tego 🙁 czy mogłabyś/mógłbyś mi pomóc wytłumaczyć i podać mi kilka przykładów. szukałam w tym tekście i nieznalazłam

  4. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Przecież wszystko to opisałem w części „Rodzaje stopniowania”.

  5. Aleksandra VI klasa stwierdza:

    Dziękuję.Bardzo przydały mi się te informacje. Dzięki Panu dostałam 6. A mógłby mi Pan jeszcze podać więcej przykładów słów stopniujących się i w sposób prosty i opisowy?
    Z góry dziękuję.

  6. Karolina stwierdza:

    dziękuje bardzo zastanawiam się czy przypadkiem nie jest tak :
    -opisowe
    -regularne
    -nieregularne
    prosze o pomoc 🙁

  7. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Różne nazewnictwo się stosuje, jednak to, które podałem, stosowane jest w tych bardziej miarodajnych źródłach.

  8. Oskar stwierdza:

    Przydały mi się te przykłady dzięki panu ;D z góry z całego serca dziękuje ^^

  9. Julia Giecyk stwierdza:

    Proszę pomóżcie co dokładnie oznacza opisowe stopniowanie?:)

  10. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Odpowiedź jest w artykule…

  11. jakovlev stwierdza:

    Na wstępie przyznam, że nie jestem językoznawcą. Język polski jest wręcz moja piętą Achillesa. Niemniej jednak chciałbym „zgłosić” kilka uwag.
    Pierwsza uwaga dotyczy zanikania stopniowania prostego. Mogę się mylić, jednak wydaje mi się, że wynika to z chęci uniknięcia błędów. Otóż gdy jesteśmy zmuszeni stopniować przymiotniki rzadko używane, czasami nie mamy pewności czy można je stopniować w sposób prosty. Wybieramy wówczas formę opisową jako bezpieczniejszą. Ze względu na coraz mniejszy zasób słów, jakimi posługujemy się w życiu codziennym (jako społeczeństwo), „przeciętny Kowalski” za „problematyczne” uważa coraz większy zbiór przymiotników. Zjawisko to będzie się zatem nasilać.
    Pozwolę sobie jednak się z Panem nie zgodzić w kwestii przymiotników, których stopniować nie należy. Przymiotnik -optymalny- jet moim zdaniem idealnym przykładem przymiotnika, którego stopniować nie należy. W tej kwestii się w pełni zgadzam. Z tych samych powodów należałoby zachować ostrożność przy stopniowaniu pewnej grupy przymiotników. Do tej grupy zaliczyłbym np.: równy, prosty (w odniesieniu do kształtu). Jeżeli bowiem coś nie jest proste to jest mniej lub bardziej krzywe. Drut A może być prostszy od drutu B tylko pod warunkiem, że drut B jest krzywy, logicznym byłoby zatem stwierdzić że drut A jest prosty lub mniej krzywy niż drut B.
    Zupełnie nie zgadzam się z Pańskim uzasadnieniem dotyczącym niestopniowania przymiotników dotyczących materiałów. Po prostu nie należy się zasłaniać precyzją wypowiedzi. Oczywiście zgadzam się, że wypowiedź -Ta szafka jest bardziej metalowa- jest nieprecyzyjna. Na tej samej zasadzie wypowiedź -Leszek był najszybszy- również niewiele nam mówi. A nie postuluje Pan przecież aby przymiotnika -szybki- nie stopniować. Precyzji takim wypowiedziom dodaje zazwyczaj kontekst. Na kontekst składa się wiele czynników, w tym także okoliczności i adresat wypowiedzi. Idealnym przykładem wydaje mi się być przymiotnik -teflonowy- w odniesieniu do polityków. Wypowiedź -Tusk jest bardziej teflonowy niż Kaczyński- może być niezrozumiała dla obcokrajowca, który nie śledzi życia politycznego. Ta sama wypowiedź w dyskusji dwóch polskich politologów będzie jednak w pełni zrozumiała dla odbiorcy. I można będzie jej zarzucić wszystko, ale nie to że jest nieprecyzyjna. Odbiorca w tym wypadku doskonale będzie wiedział „co autor miał na myśli” Bez znajomości kontekstu w jakim przymiotnik został użyty, nie sposób orzec, czy wystarczająco precyzyjnie opisuje cechy o których chcemy poinformować odbiorcę naszej wypowiedzi. Prosiłbym o lepsze uzasadnienie, dlaczego nie należy stopniować przymiotników odnoszących się do materiałów, gdyż to przedstawione przez Pana jest nie jest „poprawne” logicznie „i wynika z nieudolnych skrótów myślowych, bo komuś, kto pisze”, że przymiotniki te są nieprecyzyjne, chodziło o to, że mogą opisywać różne cechy. W ramach zabawy proszę pomyśleć nad tym jakie cechy opisuje przymiotnik -dobry-. Jeżeli nie ma lepszego uzasadnienia niż to o „precyzyjności” wypowiedzi, to może wypadałoby się nie silić na wysoce „nowatorskie” logicznie wygibasy i napisać, że „bo tak i już”
    Proszę nie zrozumieć mnie źle. Nie było moim zamiarem w jakikolwiek sposób Pana urazić. Po prostu chciałem wykazać, że ta kwestia nie jest chyba taka prosta jak z Pana wypowiedzi by wynikało.

  12. Łukasz Rokicki stwierdza:

    1. To prawda. Stopniowanie proste częstokroć wiążę się z koniecznością dokonywania wymian głoskowych, które mogą sprawiać trudności. Jeśli więc ktoś nie jest pewny formy prostej, może się posłużyć bezpieczniejszą formą opisową. Nie będzie to błędem. Z zasady jednak przyznaje się pierwszeństwo formom prostym, jeśli oczywiście można je od danego przymiotnika utworzyć. To taki szczegół, który jednak mówi co nieco o sprawności językowej danego użytkownika, działa tu ponadto zasada ekonomii językowej.
    2. Przymiotników oznaczających materiał wykonania nie stopniuje się. Tak jest i było. To, że Pan twierdzi inaczej, świadczy jedynie, iż zanika świadomość tej normy. Mamy tu jednak do czynienia z pewnymi skrótami logicznymi, które jako że są powszechnie stosowane, przestają razić po prostu. Zresztą, sam Pan przyznał, że stwierdzenie szafka jest bardziej metalowa jest nieprecyzyjne. Ona zawiera więcej metalu niż inne. Wydaje się jednak, że walka z tymi formami jest z góry skazana na niepowodzenie — tak jak walka z błędnymi formami czasownika mleć.
    Pragnąłbym jednak zwrócić uwagę na inną rzecz. Możemy powiedzieć, że Kaczyński jest bardziej teflonowy od Tuska (nie znałem tego znaczenia) i… nie będzie to błędem. Proszę zauważyć, że teflonowy w tym wypadku nie oznacza materiału wykonania, lecz ma charakter metaforyczny. Podobnie możemy powiedzieć, że jakiś piłkarz jest bardziej drewniany niż Rasiak — tu też mamy do czynienia z oczywistą metaforą. Poza tym możemy powiedzieć, że coś jest bardziej aksamitne w dotyku, gdyż nie chodzi tu o materiał, lecz o pewną jego właściwość. Tak to w skrócie wygląda.
    Dziękuję za obszerny i merytoryczny komentarz, który chociaż nie do końca słuszny, zmusił mnie do doprecyzowania pewnych kwestii. Mam też świadomość, że można znaleźć wiele kontrowersyjnych przykładów związanych ze stopniowaniem, z tym że należy pamiętać, iż mechanizmy języka nie zawsze pokrywają się z mechanizmami logiki, więc konflikty na styku tych dwóch porządków są nieuniknione.

  13. jakovlev stwierdza:

    Zacznę od drobnej uszczypliwości.
    Oczywiście przyznałem, że stwierdzenie -szafka jest bardziej metalowa- jest nieprecyzyjne. Napisałem również, że stwierdzenie -Leszek był najszybszy- jest nieprecyzyjne, ale cytuje Pan z mojej wypowiedzi tylko to twierdzenie o szafce.
    Jestem zmuszony odnieść się do odpowiedzi, jaką Pan zamieścił pod moim wpisem. Szczególnie do tej oto jej części:
    „2. Przymiotników oznaczających materiał wykonania nie stopniuje się. Tak jest i było. To, że Pan twierdzi inaczej, świadczy jedynie, iż zanika świadomość tej normy.”
    Zdziwiłem się czytając te słowa, ponieważ zupełnie co innego miałem na myśli. Świadom tego, że moja wypowiedź mogła być zbyt niejednoznaczna, przeczytałem ją dokładnie jeszcze raz. Nie znalazłem w niej nic co uprawniałoby Pana do stwierdzenia, że nie zgadzam się z normą językową. Nie zgadzam się z uzasadnieniem jakie Pan przedstawił, w takiej formie, w jakiej zostało przez Pana przedstawione. Zacytuję sam siebie:
    „Zupełnie nie zgadzam się z Pańskim uzasadnieniem dotyczącym niestopniowania przymiotników dotyczących materiałów.”
    „Prosiłbym o lepsze uzasadnienie, dlaczego nie należy stopniować przymiotników odnoszących się do materiałów…”
    To, że jakiś przymiotnik jest precyzyjny lub nie, zależy w większym stopniu od kontekstu, w którym został użyty, niż od rodzaju cech jakie opisuje. Jeśli Pan się z tym nie zgadza, proszę niech Pan wyjaśni co autor miał na myśli pisząc -Leszek był najszybszy-. Ma Pan całkowita rację twierdząc, że „mechanizmy języka nie zawsze pokrywają się z mechanizmami logiki”. Pragnę jednak zauważyć, że uzasadnienie, jakie się podaje dla tychże mechanizmów powinno być zgodne z logiką. Przykładem braku logiki w „mechanizmach języka” są wyrazy -opodal- i -nieopodal-. Z punktu widzenia logiki powinny być to antonimy, a dziś występuję w języku polskim jako synonimy. Uzasadnienie jednak tego, w jaki sposób te wyrazy stały się synonimami, może nie stać w sprzeczności z zasadami logiki. Opis zmiany formy i znaczenia wyrazów na „przestrzeni wieków” z logiką bowiem kłócić się nie musi (http://www.polskieradio.pl/9/305/Artykul/458598,Opodal-nieopodal http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=1296).
    Szybciej doszukałbym się logiki w uzasadnieniu (normy językowej o której dyskutujemy) podobnym do uzasadnienia dla przymiotnika -optymalny-. Na „chłopski rozum” jeżeli coś jest metalowe, to znaczy, że jest wykonane z metalu. Więc „coś” metalowego nie może mieć w sobie jednocześnie elementów drewnianych, plastikowych itd. Z tego powodu przedmiotu metalowego nie można uczynić bardziej metalowym, bo wtedy doszlibyśmy do sytuacji typu „500% cukru w cukrze”. A więc to logika właśnie mogłaby świadczyć o tym, że nie należy stopniować tych przymiotników, gdy odnoszą się do składu materiałowego danego przedmiotu, a wiec są używane w znaczeniu „czysto technicznym”. Sam Pan przyznał, że w innym znaczeniu (gdy maja charakter metaforyczny), stopniowanie tych przymiotników błędem nie jest. Żeby jeszcze dokładniej mój tok rozumowania opisać, posłużę się powiedzeniem „są równi i równiejsi”. Przymiotnik „równiejsi” wskazuje nam jaki rodzaj „równości” panuje zdaniem wypowiadającego takie słowa. Z logicznej sprzeczności zawartej w tym powiedzeniu wynika właśnie, że nadawca informacji w „zawoalowany” sposób daje do zrozumienia, iż mamy nierówność zamiast równości.
    Dlatego właśnie do mnie bardziej przemawia szukanie uzasadnienia do „zakazu” stopniowania tych przymiotników w zasadach logicznego myślenia, a nie w braku precyzji. Brak precyzji w tym wypadku jest skutkiem braku logiki, a nie odwrotnie.
    Proponowane przeze mnie uzasadnienie w skrócie można przestawić następująco.
    Niezgodność z zasadami logicznego myślenia ewentualnego stopniowania – przyczyna.
    Reguła mówiąca o niestopniowaniu tych przymiotników – skutek
    Nieprecyzyjność wypowiedzi związana ze ewentualnym stopniowaniem – skutek
    Jak już wspominałem nie jestem językoznawcą, a zaproponowane uzasadnienie reguły językowej „spłodziłem” w trakcie pisania tej odpowiedzi. Nie wiem czy jest ono prawidłowe czy nie, można zapewne stworzyć inne logiczne uzasadnienia.
    Uzasadnienie proponowane przez Pana ma moim zdaniem znacznie więcej braków, niż to doraźnie stworzone przeze mnie. Nie zachodzi bowiem jednoznaczny związek przyczynowo skutkowy pomiędzy precyzją wypowiedzi (brakiem precyzji) a stosowaniem tej reguły językowej (niestosowaniem). Stosując tą regułę nie musimy uzyskać precyzyjnej wypowiedzi. Gdy usłyszymy „Szafka ma więcej elementów metalowych” (zamiast „jest bardziej metalowa”), to nie wiemy, czy zawiera więcej elementów metalowych niż inne szafki, czy też zawiera więcej elementów metalowych niż niemetalowych. W tym przypadku widzimy, że związek przyczynowo skutkowy, w układzie reguła – przyczyna, precyzja – skutek, nie zachodzi. Gdybyśmy odwrócili zależność (precyzja – przyczyna, reguła – skutek), to reguła powinna obejmować znacznie większy zbiór przymiotników. Mówiąc, ze coś jest lepsze możemy mieć na myśli walory smakowe, ale także różnorakie inne cechy (lepszy izolator termiczny, lepszy filtr powietrza itd), a wiec również wypadałoby nie stopniować przymiotnika -dobry-. Tak więc jeżeli reguła jest wynikiem szukania precyzji, to nie wyszło to zbyt dobrze.
    Przepraszam za tak długi tekst. Chciałem jednak uniknąć wrażenia, że nie zgadzam się z regułą, gdy w rzeczywistości uważam jedynie uzasadnienie reguły za błędne (albo niepełne). Dla osób takich jak ja uzasadnienia reguł są ważne z jednego powodu. Nie jestem w stanie „wkuć” na pamięć wszystkich reguł językowych wraz z wyjątkami (i wyjątkami od wyjątków), a potem je bezmyślnie stosować. Jasne i precyzyjne wyjaśnienia pozwalają przyswoić i uporządkować wiedzę.
    To że się czepiam nie znaczy, że nie doceniam ogromu pracy jaką Pan wykonał pisząc te artykuły. Życzę wytrwałości w pisaniu następnych, i cierpliwości dla takich „upierdliwców” jak ja.

  14. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Mam wrażenie, że obaj mówimy o tym samym, tyle że nieco innym językiem. Ja nazywam to skrótem myślowym, Pan stwierdzeniem nielogicznym. Różnica wynika z faktu, że ja opisuję rzecz z perspektywy języka i logiki, a Pan z punktu widzenia czystej logiki. Pan po prostu rozwinął przedstawione przeze mnie uzasadnienie, odwołując się do logiki, toteż Pana komentarz należy uznać za cenne uzupełnienie do mojego uzasadnienia. To, co napisałem, wydawało mi się wystarczające. Jak się okazuje, wymaga to jednak uściślenia. Rzecz w tym, że nie zawsze to, co autorowi wydaje się oczywiste, musi być takie dla odbiorcy, który czyta tekst z innym nastawieniem niż pisał go autor. Nie ma chyba sensu kontynuować tego pozornego sporu, bo zaczyna on przyjmować nieco „scholastyczny” charakter. Grunt, że się zgadzamy. Być może w wolnej chwili uściślę tę kwestie w samym artykule.

  15. pulapula stwierdza:

    te informacje mi się bardzo przydały. Ze sprawdziany z przymiotnika dostałam 5

  16. liopa stwierdza:

    Dziękuję. Te wiadomości przydały mi się. Dużo się z nich dowiedziałam:D

  17. mediana27 stwierdza:

    Świetna strona – z zaciekawieniem przeczytałam i artykuły, i komentarze. Wytłumaczenie różnicy między oksymoronem a antytezą – genialne! Pozwolę sobie podlinkować stronę w moim skromnym blogu SZÓSTKA Z POLSKIEGO, gdzie również usiłuję pomóc uczniom na różnych etapach kształcenia. Swoją drogą ich komentarze świadczą o tym, że należałoby przede wszystkim ćwiczyć czytanie ze zrozumieniem – podanie na tacy gotowego materiału, w dodatku „przeżutego”, jak widać, nie wystarczy. Smutne, ale prawdziwe…

  18. Łukasz Rokicki stwierdza:

    @ mediana27
    Dziękuję za miłe słowa.
    Co do konkluzji zgadzam się w 100 procentach – niektórym po prostu nie chce się czytać i żądają gotowej odpowiedzi. Ja celowo skupiam się na tych, którzy chcą wiedzieć, a nie tylko zdobyć odpowiedź i mają świadomość tego, że aby się czegoś dowiedzieć, trzeba trochę poczytać.

  19. Magdalena stwierdza:

    Bardzo ciekawy artykuł, podoba mi się. Wszystko jasno przedstawione, dużo przykładów. Pozwoliłam sobie zacytować Pana słowa w mojej pracy z językoznawstwa. Pozdrawiam 🙂

  20. Doris stwierdza:

    Czy mógłby Pan wytłumaczyć różnicę między ‚od’ i ‚niż’ w stopniowaniu przymiotników? Czy jest między nimi jakaś różnica?
    Przykład:
    Mam dłuższe włosy od mojej siostry.
    Mam dłuższe włosy niż moja siostra.

  21. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Nie ma różnicy znaczeniowej między tymi zdaniami.

  22. Doris stwierdza:

    Dziękuję za odpowiedź, ale czy mógłby Pan podać reguły użycia ‚od’ i ‚niż’? Są jednak różnice bo przecież powiemy:
    Jestem grubsza niż rok temu.
    a nie:
    Jestem grubsza od zeszłego roku.
    Dziękuję!

  23. Bartosz Karczewski stwierdza:

    Ciekawy artykuł, przyjemnie się go czyta. Wydaje mi się, że warto wspomnieć o ciekawym użyciu „podwójnego stopniowania”. Otóż wyrażenia typu „bardziej większy” można używać w pewien, według mnie, prawidłowy sposób. Można użyć ich do porównywania porównań, np.„Azja jest bardziej większa od Ameryki Południowej niż Europa(jest większa) od Australii(biorąc pod uwagę powierzchnię).”

  24. Łukasz Rokicki stwierdza:

    @ Bartosz Karczewski
    No tak, to zupełnie specyficzna sytuacja. Moim zdaniem lepiej jednak brzmiałoby to zdanie, gdyby je nieco „przemeblować”:
    Azja jest większa od Ameryki Południowej bardziej niż Europa od Australii.

  25. Natalia (V klasa) stwierdza:

    ktoś mi powie dlaczego niby mam tyle czytać k***a?! Odpowiedz od razu podać k***a odpowiedzi?!

    Od redakcji: pisownia wulgaryzmów została wyedytowana.

  26. Łukasz Rokicki stwierdza:

    Ja wyjaśnię. Bo to jest blog dla ciekawych, a nie dla leniwych, niedokształconych i mających braki w kulturze miernot.

  27. Ancymon stwierdza:

    A ja mam prośbę – jeśli to możliwe – o doprecyzowania zasad (o ile taki są) stopniowania prostego. Są przymiotniki, co do których nie mam wątpliwości, czy w stopniu wyższym do tematu fleksyjnego dodać końcówkę -szy, czy, -ejszy (wiadomo – albo jedną, albo drugą). I Korzystając z Pańskich przykładów: szybki — szybszy (nie szybciejszy, czyli tylko końcówka -szy) oraz ładny — ładniejszy, (nie ładszy (albo inny dziwoląg), czyli tylko końcówka -ejszy). A którą końcówkę wybrać do przymiotnika czysty/czyste? Czysty – czyściejszy, czy czysty – czystszy? Dzisiaj niebo jest czystsze, czy czyściejsze niż wczoraj? Mojemu uchu bliższa jest forma „czyściejszy”, ale coś mi mówi, że mogą to być formy oboczne. Proszę o Pańskie zdanie w tym temacie.
    Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  28. Aiko stwierdza:

    Bardzo przydatny artykuł 🙂

  29. figuś stwierdza:

    super za pomoc

  30. Miniporadnia: nie codziennie, niecodziennie, niecodzienny, nie codzienny? • Ula Łupińska stwierdza:

    […] tu Łukasza Rokickiego, ale przykłady pochodzą ode […]

  31. Joan stwierdza:

    Panie Łukaszu! Bardzo przystępnie jest napisany Pański artykuł, zawiera wszystkie potrzebne informacje. Mój 10-letni syn zrozumiał, na czym polega stopniowanie, ponieważ temat ten jest w artykule lepiej wyjaśniony niż w jego podręczniku (3 klasa szkoły podstawowej). Mam jednak jeszcze pytanie: jak zapisywać stopniowanie, tj., czy od strony lewej do prawej, np.
    miły – milszy – najmilszy,
    czy z góry do dołu, np.
    miły
    milszy
    najmilszy,
    czy też nie ma to większego znaczenia?

  32. Łukasz Rokicki stwierdza:

    @ Joan
    Oba zapisy są poprawne. Wszytko zależy od przyjętej konwencji. Jak dla mnie, uczeń może to nawet zapisać schodkami lub ukosem – byle było przejrzyście i poprawnie.

Zostaw komentarz

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski. Modyfikacja: Łukasz Rokicki.
RSS wpisów RSS komentarzy


Karmar - Zakład stolarski | Meble na wymiar
kuchnie, szafy, komody - Radom, Skaryszew, Kozienice